Jump to content
gawo74

Dla poczatkujacych - czuję się całkowicie zagubiony

Recommended Posts

13 minut temu, advisorylyrics napisał:

Hej. Mówi się że drożdże trzymane w piwie po jakimś czasie rozkładają nie przyjemne związki (zapomniałem fahowej nazwy). Dodatkowo gęstwe należy użyć najlepiej do około miesiąca przed jej pobraniem. Chcę dziś pobrać gęstwe z milk stouta który stoi w wiadrze już około 5tyg. Czy teoretycznie jeśli użyje jej dość szybko, to nic złego nie powinno się stać ? 

 

Kurcze. Podpowiedz mi, ale fachowo. Jak można użyć gęstwy do około miesiąca przed jej pobraniem?

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 11.02.2020 o 12:25, Ravage miodosytnik napisał:

Do wątku poświęconego drożdżom pewnie nikt nie dotarł

 

Danstar Windsor

 

Jakie wasze doświadczenia? Jakie tempratury najlepiej do fermentacji? czy fermentując w 12-14 stopniach mozna czysty profil smakowy uzyskać?

 

Ale po co wybierasz Windsory jeśli chcesz czysty profil? Przecież to są wybitnie estrowe drożdże, taka ich uroda. Na czystym profilu piwowarstwo się nie kończy.

W 12 stopniach to na tych drożdżach możesz uzyskać najwyżej diacetyl, albo i brak startu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak do tego doszło nie wiem... ale okazało się że zakupiłem nieześrutowany słód, a w najbliższy weekend planowałem uwarzyć sobie Milk Stouta.

Czy któryś z forumowych kolegów z Poznania dysponowałby chwilą wolnego czasu i pomógł mi w kryzysie? <kot_ze_shreka.gif>

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć!

Zaczynam zabawę :) Wiadomo, w życiu zawsze pierwsze problemy i człowiek chce, żeby wyszło jak najlepiej, więc szuka, czyta, rozwija się... a to wszystko i tak krew w piach :D

Zamówiłem sobie zestaw domowego piwowara z niezbędnym sprzętem w środku, zaczynam na prosto (i bardzo dobrze, bo po przebojach bym się mega wnerwił i sobie podarował :D) z brewkitu.

 

Zrobiłem sobie 'brzeczkę' z brewkitu i ekstraktu słodowego, przelałem do fermentora z dziurą i kurkiem.

Kurek mi zaczął cieknąć spod uszczelki. Zachowując więc sterylność (drożdzy jeszcze nie dałem) na tyle ile mogłem, przelałem do innego wiadra i naprawiam kurek. Gdy już myślałem, że mi się udało (nie ciekł z wodą), przelałem brzeczkę do tego fermentora, poobserwowałem pół godziny i... luz, nie cieknie. Poszedłem na 2h z domu, wróciłem i brzeczkę mogłem spijać z podłogi, bo uciekło około litra.

 

Opanowałem sytuację, przelałem do fermentora bez dziury/kurka, drożdże wesoło pyrkają od dwóch dni, a ja się wciąż zastanawiam, co zrobić z tym nieszczęsnym kurkiem.

Kurek wchodzi w wiadro jak, nie przymierzając, młodzik w bardzo doświadczoną kobietę. Jest ok. 1-1.5mm luzu od gwintu. Dziura jest oczywiście zrobiona w krzywiznie. Więc siłą rzeczy, ta mizerna uszczelka, nie mając równomiernej powierzchni i docisku, lekko się odkształci i cieknie.

 

Teraz co przychodzi mi na myśl, żeby nie ciekło:

a) dać dwie uszczelki, na zewnątrz (jak być powinno) i wewnątrz + oczywiście grubsze. Pomoże, czy nie warto?

b) Owinąć gwint taśmą teflonową (nie powinna zaszkodzić piwu samemu w sobie, prawda?)

c) Kupić sobie kurek ze stali nierdzewnej i porządną uszczelkę (plus, że się nie zepsuje)

d) olać to i używać fermentora z kurkiem tylko do zadania glukozy przed refermentacją w butelkach i przelania brzeczki, którą zaraz będę rozlewał do butelek, ergo pogodzić się z małym bajzlem i małym ubytkiem trunku.

 

Jak myślicie? Brzeczka też sama w sobie jest fizycznie inna od wody, więc nawet ciężko zrobić miarodajny test z wodą...

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, zel napisał:

olać to i używać fermentora z kurkiem tylko do zadania glukozy przed refermentacją w butelkach i przelania brzeczki, którą zaraz będę rozlewał do butelek, ergo pogodzić się z małym bajzlem i małym ubytkiem trunku.

Z czterech podanych przez Ciebie rozwiązań wybrał bym to. Możesz też spróbować zareklamować ten produkt; ewidentnie źle wywiercony otwór na kran. Poza tym powinieneś fermentować w fermentorze bez kranika. Nie ma co się stresować. Fermentor z kranikiem, jak sam zauważyłeś, najlepiej używać wyłącznie do rozlewu (ale i tak wcześniej warto upewnić się, że nic nie przecieka).

 

PS. masz uszczelki z dwóch stron? (wewnątrz i na zewnątrz fermentora?)

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 minut temu, Jancewicz napisał:

PS. masz uszczelki z dwóch stron? (wewnątrz i na zewnątrz fermentora?)

Nie, uszczelka tylko jedna. Obojętnie czy zamontuje na zewnątrz czy wewnątrz to i tak cieknie. Najlepsza by była chyba taka 'dwukierunkowa' jak się montuje do rurek fermentacyjnych. Wtedy by ładnie docisnęło i nie powinno nic cieknąć, a i otwór byłby mniejszy.

 

Tak czułem, że najprostsze wyjście będzie najlepsze :DAle napisze do Esencji smaku, czy chcieliby coś z tym fantem zrobić.

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, zel napisał:

 

Jak myślicie?

Opcja d, lecz jeśli chcesz bardzo trzymać z kurkiem na allegro są silikonowe maty (pierwsza z brzegu) wiercisz otwornica na kurek i wycinasz kwadrat który będzie przylegał szczelnie do wiadra. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć, 

 

W sobotę będę pierwszy raz warzył na drożdżach płynnych, FM-41 Gwoździe i Banany. Styl to hefeweizen, 13 BLG. 

 

Jaki najlepiej obrać schemat temperatur i czasu fermentacji dla tych drożdży? Myślałem o ich zadaniu do brzeczki schłodzonej do 14-15 stopni. Pierwsze 3 dni w 18-19 stopniach, następnie spokojne podniesienie do 21-22 i po 3 dniach przenieść do piwnicy (20 stopni) na dokończenie pracy. Jeszcze nie mam możliwości zejścia poniżej 18 stopni. 

 

Sensownie wygląda?   

 

Edited by tortoise

Share this post


Link to post
Share on other sites
42 minuty temu, tortoise napisał:

Cześć, 

 

W sobotę będę pierwszy raz warzył na drożdżach płynnych, FM-41 Gwoździe i Banany. Styl to hefeweizen, 13 BLG. 

 

Jaki najlepiej obrać schemat temperatur i czasu fermentacji dla tych drożdży? Myślałem o ich zadaniu do brzeczki schłodzonej do 14-15 stopni. Pierwsze 3 dni w 18-19 stopniach, następnie spokojne podniesienie do 21-22 i po 3 dniach przenieść do piwnicy (20 stopni) na dokończenie pracy. Jeszcze nie mam możliwości zejścia poniżej 18 stopni. 

 

Sensownie wygląda?   

 

Nie do końca. Dlaczego w szczytowym punkcie fermentacji chcesz ją brutalnie zaburzyć? Nie obniżaj temperatury. Początek brzmi sensowne. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Masz rację, trochę ostatnio brakuje mi cierpliwości. Zatem spokojnie potrzymam do zakończenia "burzliwej" w wyższej temperaturze i dopiero później przeniosę na dojedzenie resztek. Dziękuję :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 godzin temu, zel napisał:

 

a) dać dwie uszczelki, na zewnątrz (jak być powinno) i wewnątrz + oczywiście grubsze. Pomoże, czy nie warto?

b) Owinąć gwint taśmą teflonową (nie powinna zaszkodzić piwu samemu w sobie, prawda?)

c) Kupić sobie kurek ze stali nierdzewnej i porządną uszczelkę (plus, że się nie zepsuje)

d) olać to i używać fermentora z kurkiem tylko do zadania glukozy przed refermentacją w butelkach i przelania brzeczki, którą zaraz będę rozlewał do butelek, ergo pogodzić się z małym bajzlem i małym ubytkiem trunku.

 

Jak myślicie? Brzeczka też sama w sobie jest fizycznie inna od wody, więc nawet ciężko zrobić miarodajny test z wodą...

 

Opcja a powinna pomóc. Zawsze dawałem dwie uszczelki na wiadro i nigdy nie było problemu.

Jeśli nie zbierasz gęstwy rób cały proces w jednym wiadrze. Jedynie przy rozlewie do drugiego.

 

Aha, przed kolejną warką sprawdź na wodzie, czy nie masz przecieków;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cześć!
Zaczynam zabawę :) Wiadomo, w życiu zawsze pierwsze problemy i człowiek chce, żeby wyszło jak najlepiej, więc szuka, czyta, rozwija się... a to wszystko i tak krew w piach :D
Zamówiłem sobie zestaw domowego piwowara z niezbędnym sprzętem w środku, zaczynam na prosto (i bardzo dobrze, bo po przebojach bym się mega wnerwił i sobie podarował :D) z brewkitu.
 
Zrobiłem sobie 'brzeczkę' z brewkitu i ekstraktu słodowego, przelałem do fermentora z dziurą i kurkiem.
Kurek mi zaczął cieknąć spod uszczelki. Zachowując więc sterylność (drożdzy jeszcze nie dałem) na tyle ile mogłem, przelałem do innego wiadra i naprawiam kurek. Gdy już myślałem, że mi się udało (nie ciekł z wodą), przelałem brzeczkę do tego fermentora, poobserwowałem pół godziny i... luz, nie cieknie. Poszedłem na 2h z domu, wróciłem i brzeczkę mogłem spijać z podłogi, bo uciekło około litra.
 
Opanowałem sytuację, przelałem do fermentora bez dziury/kurka, drożdże wesoło pyrkają od dwóch dni, a ja się wciąż zastanawiam, co zrobić z tym nieszczęsnym kurkiem.
Kurek wchodzi w wiadro jak, nie przymierzając, młodzik w bardzo doświadczoną kobietę. Jest ok. 1-1.5mm luzu od gwintu. Dziura jest oczywiście zrobiona w krzywiznie. Więc siłą rzeczy, ta mizerna uszczelka, nie mając równomiernej powierzchni i docisku, lekko się odkształci i cieknie.
 
Teraz co przychodzi mi na myśl, żeby nie ciekło:
a) dać dwie uszczelki, na zewnątrz (jak być powinno) i wewnątrz + oczywiście grubsze. Pomoże, czy nie warto?
b) Owinąć gwint taśmą teflonową (nie powinna zaszkodzić piwu samemu w sobie, prawda?)
c) Kupić sobie kurek ze stali nierdzewnej i porządną uszczelkę (plus, że się nie zepsuje)
d) olać to i używać fermentora z kurkiem tylko do zadania glukozy przed refermentacją w butelkach i przelania brzeczki, którą zaraz będę rozlewał do butelek, ergo pogodzić się z małym bajzlem i małym ubytkiem trunku.
 
Jak myślicie? Brzeczka też sama w sobie jest fizycznie inna od wody, więc nawet ciężko zrobić miarodajny test z wodą...
Miałem ten problem że przy uszczelce przeciekało. Okazało sie ze przy dokręcaniu na zimno materiał rozszerzał sie po wlaniu ciepłej/gorącej brzeczki na tyle, że zaczynało przeciekać. Problem znikł jak przy myciu zacząłem zostawiać całość z ciepła woda ok.40 stopni i dokręcać. Problem znikł od razu, spróbuj z sama woda, co by nie ryzykować z brzeczką.

Wysłane z mojego ALE-L21 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzieki za dodatkowe rady, kupie jeszcze uszczelki żeby zminimalizować ewentualny problem przy rozlewie. O rozszerzalności cieplnej też pomyślałem, ale w sumie raz-raz schłodziłem wodą źródlaną do 30 stopni, a fermentor koniec końców stoi w 21 stopniach. W sumie zależy jakie materiały, może to jednak zrobiło różnice :)

 

Korzystając z okazji, to aktualnie fermentacja ma się ku końcowi (ok. 130h po dodaniu drożdży) - piana opadła, bulgocze zdecydowanie mniej, a na dnie zrobiło się sporo osadu - przed pójściem spać sprawdzę BLG i jutro wieczorem zobaczę, czy coś jeszcze się rusza.

Jak poziom BLG będzie stały, to jest sens przelewać takie piwo z brewkitu i ekstraktu na jeszcze 2-3 dni na cichą? Bo jeśli tak, to w sumie wypadałoby to zrobić do wiadra z kurkiem (no trzeciego nie mam :D) - czy może lepiej przelać do 'kurka', szybko umyć i odkazić 'zamknięty' fermentor i przelać z powrotem? Teoretycznie nie powinno się napowietrzyć, ale jest sens ryzykować? Czy w moim przypadku w ogóle nie ma sensu 'na cichą', po prostu przelać bez osadu i od razu do butli?

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 minut temu, zel napisał:

130h po dodaniu drożdży

Trochę szybko, zostaw jeszcze na 3-4 dni, to że piana opadła nie znaczy że już po wszystkim, nawet jeśli BLG stoi w miejscu te dodatkowe 2 dni nie zaszkodzą, a pomogą. Wtedy możesz sobie również odpuścić cichą i od razu rozlewać z kurka. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Jeszcze raz prośba o policzenie rzeczywistego końcowego BLG. Znowu mierzyłem już z rozlanym syropem i nie mogę znaleźć takiego kalkulatora online.

 

APA. 19 litrów już z roztworem. Balingomierz wskazuje 2,3 BLG w 20C. Dodano 135g glukozy w roztworze 0,5l wody. Początkowe BLG 13, jeśli coś to pomoże.

 

Z góry dzięki i jeszcze większe za podesłanie takiego kalkulatora :)

Edited by sobieslaw

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
52 minuty temu, sobieslaw napisał:

APA. 19 litrów już z roztworem. Balingomierz wskazuje 2,3 BLG w 20C. Dodano 135g glukozy w roztworze 0,5l wody. Początkowe BLG 13, jeśli coś to pomoże.

 

Wróć z roztworem

135g/19l=7.1g/l=0.71g/100ml

2.3blg-0.71≈1.6blg

Edited by Gruby.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Koledzy moje drugie piwo z własnym chmieleniem, na goryczkę junga 30g 60min. Na aromat 50g citry i 50 gram cascade na 5min. Na zimno po 50g citry i cascade. Lubię niezbyt dużą goryczkę i raczej mocny aromat chmielowy. Czy nie za dużo tego chmielu? brak doświadczenia. Ewentualnie naniescie swoje propozycje odnośnie Chmieleniec. Warka 23l. Czy piwo można przechmnielić?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja bym z ta Iunga uważał i dał troszeczkę mnie, tak jak napisales dopiero zaczynasz przygodę z piwowarstwem wiec może się okazać za duża gorycz 

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 minut temu, krzysiek80 napisał:

Koledzy moje drugie piwo z własnym chmieleniem, na goryczkę junga 30g 60min. Na aromat 50g citry i 50 gram cascade na 5min. Na zimno po 50g citry i cascade. Lubię niezbyt dużą goryczkę i raczej mocny aromat chmielowy. Czy nie za dużo tego chmielu? brak doświadczenia. Ewentualnie naniescie swoje propozycje odnośnie Chmieleniec. Warka 23l. Czy piwo można przechmnielić?

Tak, można. Najlepiej użyć kalkulatora.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.