Jump to content
gawo74

Dla poczatkujacych - czuję się całkowicie zagubiony

Recommended Posts

Fermentuje mi drugie piwo z tego przepisu:

https://brewness.com/pl/batch/19726/view

 

Długo się zastanawiałem, o co chodzi z "torrified wheat". W końcu dałem zwykłą pszenicę ześrutowaną i dalej nie wiem, co to faktycznie powinno być. Piwo mi pasowało - co by się zmieniło, gdybym zamiast zwykłej pszenicy ześrutowanej dał skleikowaną albo prażoną?

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 minut temu, sobieslaw napisał:

torrified wheat

Pewnie chodzi o to

Wnosi posmaki palone, ale przede wszystkim daję się ją na kolor

Edited by korzen16

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, korzen16 napisał:

Pewnie chodzi o to

Wnosi posmaki palone, ale przede wszystkim daję się ją na kolor

Właśnie pierwsze, co znalazłem i mnie zraziło, to było to: 

https://www.alepiwo.pl/?produkty/slody/nieslodowane/prazona-pszenica-0-1kg.html

 

Ale potem szukając w necie jednak chyba chodzi o pszenicę "skleikowaną", ale nie spaloną. Chodzi w każdym razie o witbiera. Dalej nie jestem pewien. Chyba posmaki palone do wita nie bardzo?

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, korzen16 napisał:

Ja nie widzę w ogóle receptury więc ciężko wyczuć do autor miał na myśli 

Trzeba kliknąć na "podgląd przepisu" i widać składniki

Share this post


Link to post
Share on other sites
21 godzin temu, Gruby. napisał:

Jakie macie króćce 1/2? I jakie wężyki?

Miałem w planach króciec 15mm i wąż 15/21 ale drogo wychodzi w porównaniu do reszty, patrzę na króciec 14mm i wąż 14/18 lub 14/19(połowę taniej niż 15/21) - ale czy ścianki 2 lub 2.5 będą wystarczające? Znalazłem posty sprzed paru lat, że się 'łamią' przy wyższych temperaturach?

 

Lub może jeszcze mniejsze średnicę?

 

Z racji iż spadło na przedostatnią stronę - 'odświeże'.

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 godzin temu, sobieslaw napisał:

Długo się zastanawiałem, o co chodzi z "torrified wheat".

To jest pszenica poddana wysokiej temperaturze. Proces w zasadzie identyczny do robienia pop-cornu. Po polsku można by to nazwać "dmuchaną pszenicą", tak jak kiedyś można było kupic dość popularny "dmuchany ryż".

Nie chodzi tu o uprażeniu pszenicy w kierunku zmiany koloru, a "ugotowanie" skrobii. Identyczny efekt uzyska się kleikując, chociaż smakowo będzie trochę inne. 

Można to zrobić w maszynce do pop-cornu, ale takiej która dziala na sucho, bez tłuszczu. Albo w piekarniku z termoobiegiem, w niebardzo wysokiej temperaturze, często mieszając.

Edited by Kaniutek

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Kaniutek napisał:

To jest pszenica poddana wysokiej temperaturze. Proces w zasadzie identyczny do robienia pop-cornu. Po polsku można by to nazwać "dmuchaną pszenicą", tak jak kiedyś można było kupic dość popularny "dmuchany ryż".

Nie chodzi tu o uprażeniu pszenicy w kierunku zmiany koloru, a "ugotowanie" skrobii. Identyczny efekt uzyska się kleikując, chociaż smakowo będzie trochę inne. 

Można to zrobić w maszynce do pop-cornu, ale takiej która dziala na sucho, bez tłuszczu. Albo w piekarniku z termoobiegiem, w niebardzo wysokiej temperaturze, często mieszając.

Dzięki. A jakich różnic mogę oczekiwać, kiedy dałem do zacieru zwykłą, niesłodowaną pszenicę, a gdybym dał prażoną?

Edited by sobieslaw

Share this post


Link to post
Share on other sites

Prażona pszenica jest też zwykłą, niesłodowaną pszenica, tylko uprażoną.

Jeśli nieslodowaną pszenicę dodasz do zacieru w postaci - by tak rzec - "sauté", czyli bez kleikowania, czyli bez gotowania/prażenia/odpowiedniej obróbki termicznej, możesz spodziewać się, że duża część skrobii z ziarna nie zamieni się na cukry mniej złożone. A wiec będziesz miał skrobię w zacierze.

 

Edited by Kaniutek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ok, dzięki, o to mi chodziło. Chociaż z tego, co czytam, to niesłodowana pszenica też się sama kleikuje w temperaturach zacierania? Czyli wystarczy może dłużej zacierać i teoretycznie nie powinno być różnicy wielkiej?

 

I tak właściwie jakie negatywne czy pozytywne efekty daje skrobia w zacierze?

Edited by sobieslaw

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, sobieslaw napisał:

Chociaż z tego, co czytam, to niesłodowana pszenica też się sama kleikuje w temperaturach zacierania? Czyli wystarczy może dłużej zacierać i teoretycznie nie powinno być różnicy wielkiej?

Jeżeli zawierasz powyżej 64 stopni to tak. Ale jak już zauważyłeś warto przedłużyć czas. O ile to zależy od tego jak drobno masz śrutę. Sam wolę kleikować wczesniej. Wtedy enzymy mają szybki dostęp skrobii. Jeżeli kleikujesz podczas zacierania to skrobia jest uwalniana stopniowo. Rozkruszone bielmo musi napęcznieć, potem powoli jest rozrywane i uwalnia się skrobia. Dopiero wtedy enzymy zaczynają działać. To po prostu zajmuje czas i jest mniej efektywne w niższej temperaturze. Jest jeszcze drugoplanowy kontekst przerwy proteinowej. W bielmie też są proteiny, które również będą uwalniane.

 

4 godziny temu, sobieslaw napisał:

I tak właściwie jakie negatywne czy pozytywne efekty daje skrobia w zacierze?

Większe szanse na zmętnienie. Przy bardzo dużych ilościach poczujesz wpływ na smak. Najlepiej rozpuść pół łyżeczki mąki w szklance wody. 

To co jednak jest wg mnie najgorsze, przy klasycznych piwach, to dostarczenie pokarmu dzikim drożdżom oraz bakteriom. Drożdże piwowarskie 'klasyczne' nie są wstanie zjeść skrobii. Bakterie i bretty już tak. Zatem jeżeli coś Ci wpadnie do butelki, to zwiększa się szansa na rozwój infekcji. Pamiętaj też że mozesz podczas fermentacji mieć już wegetatywne bakterie które obudzą się z czasem. Piwo może wyjść słabe w smaku, przegazować się.

 

Skrobia w piwie oznacza, że coś poszło nie tak z zacieraniem. Powinna być rozłożona na cukry prostsze. Po prostu tracisz pieniądze. Duże ilości wpłyną na wydajność, bo wyjdzie Ci słabszy eksteakt, to oczywiście, gdy tej skrobii jest bardzo dużo.

 

Przypomniało mi się. Przy grubej niesłodowanej śrucie kleikowanie w zacierze może zostawić znaczne ilości skrobii gdzieś głęboko. Potem podniesiesz temperaturę do około 80 stopni i podczas wysladzania może się wtedy zacząć płukać. Enzymy masz już nieczynne. Więc nie zostanie rozłożona. Zatem warto wcześniej kleikowac w wyższej temperaturze i potem dodawać do zacieru. Mówię ciągle o niesłodowanej pszenicy. Nie bać się też mocno, że Ci trochę tanin wypłuka. Przy gotowaniu powinny wytrącić się z przełomem.

 

Też wszędzie pisze może, bo nie muszą wystąpić wszystkie negatywne skutki.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
26 minut temu, DanielN napisał:

Jeżeli zawierasz powyżej 64 stopni to tak. Ale jak już zauważyłeś warto przedłużyć czas.

Ostatnio popełniłem warki porównawcze witbiera z zasypem pół na pół pils i pszenica, przy czym raz użyłem płatków błyskawicznych, a za drugim razem pszenicy niesłodowanej surowej. Po 20-30 minutach owszem, widać było różnicę w ekstrakcie, ale po 45' się wyrównało, więc nie demonizowałbym tego czasu.

Zacieranie w 66C.

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, tibek napisał:

Ostatnio popełniłem warki porównawcze witbiera z zasypem pół na pół pils i pszenica, przy czym raz użyłem płatków błyskawicznych, a za drugim razem pszenicy niesłodowanej surowej. Po 20-30 minutach owszem, widać było różnicę w ekstrakcie, ale po 45' się wyrównało, więc nie demonizowałbym tego czasu.

Zacieranie w 66C.

@tibek zgadzam się. Ale też proszę, przeczytaj mój ostatni akapit. Wypisałem co pamiętałem, nie wszystko to musi mieć miejsce. Taka odpowiedź teoretyczna. Też trzeba pamiętać, że temperatury kleikowania zbóż delikatnie mogą się różnić w zależności od roku i odmiany.

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, DanielN napisał:

@tibek zgadzam się. Ale też proszę, przeczytaj mój ostatni akapit. Wypisałem co pamiętałem, nie wszystko to musi mieć miejsce. Taka odpowiedź teoretyczna. Też trzeba pamiętać, że temperatury kleikowania zbóż delikatnie mogą się różnić w zależności od roku i odmiany.

Dzięki, sporo mi to rozjaśniło. Dodam tylko, że pszenicę jeszcze miałem ześrutowaną - nie wiem, na ile to wpływa na efekt finalny.

Share this post


Link to post
Share on other sites
43 minuty temu, sobieslaw napisał:

Dzięki, sporo mi to rozjaśniło. Dodam tylko, że pszenicę jeszcze miałem ześrutowaną - nie wiem, na ile to wpływa na efekt finalny.

 

To akurat dobrze - niesłodowane ziarna też powinny być ześrutowane :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nikt nie korzysta z króćców i wężyków? 

Zamówiłem 1/2 15mm i wężyk 15/21 mam nadzieję, że będzie wszystko pasowało, dzięki chłopaki za rady! :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 25.09.2019 o 10:51, sobieslaw napisał:

I tak właściwie jakie negatywne czy pozytywne efekty daje skrobia w zacierze?

 

Skrobia w brzeczce oznacza tzw. "Blausud" czyli brzeczke o pozytywnym wyniku proby jodowej.

W zaleznosci co uwazasz za pozytywne a co za negatywne :

- sklonnosci do metnosci,

- fermentacja moze Ci utknac w nieoczekiwanym momencie

- zmiana docelowego smaku piwa (zmiana FG)

 

Wbrew pozorom bardzo latwo jest miec skrobie w brzeczce i nie mam tu na mysli samego procesu zacierania, ale procesu filtracji zloza - w szczegolnosci w kotlach automatycznych, zdarza sie ze slod przedostanie sie z kosza zaciernego do brzeczki . Jesli bedziemy mieli do czynienia z nieco wiekszym kawalkiem w ktorym skrobia byla "uwieziona" i nie przerobiona w czasie zacierania przez enzymy, zostanie uwolniona w trakcie gotowania ze wzgledu na wysoka temperature (tak jak w przypadku zacierania dekokcyjnego) i nieaktwynosc enzymow.

Istotna bedzie w tym wypadku ilosci owej nieprzerobionej skrobi aby miec zauwazalne roznice.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[mention=14420]INTseed[/mention] Stalgast 36,6. Takie same wymiary jak Tadar.
Dałbyś linka do tej rurki bo dużo tam rodzaju. I jakbyś mi zmierzył ile jest od pierwszego zwoju do ostatniego. Dzięki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam taką rozkmine, oba zestawy20190923_160515.thumb.jpg.bc92bde94f2fd99bb4f1292e9ef102ed.jpg

Zestaw WES drożdże US-05 11g bez uwadniania, dodane do brzeczki w temp 20st, zaczęło bulkać dopiero po +/- 20godz i słabo bulka co jakieś +/- 50sek. Drugi zestaw Coopers Lager orginalne drożdże 7g uwodnione i dodane do brzeczki w temp 22st, zaczęło bulkać po 7godz i bulgota jak szalone co 19sek, oba fermentory są w temp otoczenia 16st. Czy zestaw WES przenieść do pomieszczenia 19st ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mam taką rozkmine, oba zestawy20190923_160515.thumb.jpg.bc92bde94f2fd99bb4f1292e9ef102ed.jpg
Zestaw WES drożdże US-05 11g bez uwadniania, dodane do brzeczki w temp 20st, zaczęło bulkać dopiero po +/- 20godz i słabo bulka co jakieś +/- 50sek. Drugi zestaw Coopers Lager orginalne drożdże 7g uwodnione i dodane do brzeczki w temp 22st, zaczęło bulkać po 7godz i bulgota jak szalone co 19sek, oba fermentory są w temp otoczenia 16st. Czy zestaw WES przenieść do pomieszczenia 19st ?
Zostaw jak jest. Po tygodniu możesz przenieść do tych 19 i zostawic jeszcze na min tydzień.

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.