Jump to content
gawo74

Dla poczatkujacych - czuję się całkowicie zagubiony

Recommended Posts

Godzinę temu, Sagon napisał:

Teraz kiedy przelałem piwo na cichą są jeszcze jakieś szanse na uratowanie?

Przenieś do cieplejszego na tydzień. Może coś dofermentuje

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przy warzeniu Saisona chciałem przy zacieraniu lekko zakwasić brzeczkę. Dodałem ok. 2ml 80% kwasu mlekowego. Spróbowałem teraz zielonego piwa. Okazuje się, że 2ml kwasu mlekowego na nastaw, przy mojej wodzie, to odrobinę za dużo. Pytanie z tym związane. Czy radzicie skorygować kwasowość przez niewielki dodatek sody lub CaCO3, czy zabutelkować i liczyć na to, że kwasowość się jeszcze ułoży

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie potrzebuje szybkiej pomocy.

Jako ze ze jestem debilem nie doczytałem jak dodaje sie płynne drożdże są wyeast i napowietrzylem piwko oraz otworzyłem drożdże  i zobaczyłem filmik jak je dodać i okazało sie ze trzeba je aktywowac?

 

Powiedzcie mi czy da sie z tego wybrnąć jakoś ? Bo cos czuje ze i piwo i drożdże zwalone  :)

Edited by Mario23

Share this post


Link to post
Share on other sites

Spokojnie, Jakie dokładnie drożdże i jakie parametry brzeczki i co ma to być?

 

To że ich nie aktywowałeś, nie powinno być jakimś większym problemem. Inne firmy nie mają tego systemu a też działają. Bardziej szkoda że nie zrobiłeś startera. Choć jak brzeczka nie jest zbyt gęsta to powinny dać radę i bez niego, ale nie jest to zalecane, bo z racji że może być ich zbyt mało, inaczej się zachowują i mogą dać gorszy efekt końcowy. Produkująć zbyt dużo nie chcianego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dostałeś pytanie jakie drożdże i parametry brzeczki (objętość też), ktoś chce Ci pomóc a Ty tego nieułatwiasz.

Bez aktywatora bo to dodatkowa saszetka w tej głównej. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

No tak, napisałeś też że robisz piwo. Resztę przecież powinniśmy wiedzieć.

Jak masz gdzie kupić / od kogo pożyczyć to skombinuj ze 3-4 paczki sucharów bo to co dałeś to o duuużo za mało. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam mam jeszcze pytanie bo niestety dzisiaj drożdży nie będę miał ,jak zamówie to może na jutro mi dojdą tylko czy jest sens po 3 dniach odrzucać drożdże ? Tym bardziej ze te płynne już wlałem  czyli jak zaczną pracować to zjedzą tlen czyli musiałbym znów napowietrzyć to piwo tak ? To znów moze sie wiązać z zepsuciem piwa .

 

Wydaje  mi sie ze chyba najlepszym rozwiązaniem byłoby odpuszczenie tego piwka co nie ?

Edited by Mario23

Share this post


Link to post
Share on other sites

Aktywator, to w zasadzie mieszanka pożywki dla drożdży zapewne z jakimś cukrem, zeby wzbudzić drożdże. Jest to zabezpieczenie, żeby sprawdzic, czy drożdże nie padły. Nie panikuj, że torebki nie rozgniotłeś. Na 16 Blg przydałby się starter. Jest na pewno ryzyko przy takiej gęstości. Bez startera drożdże mogą mieć duży lag, chociaż też powinny wystartować

 

Gdyby mi się to przytrafiło, to chyba bym nie otwierał fermentatora i zostawił jego w spokoju. Każdy może mieć inne zdanie i nikt za ciebie nie zadecyduje 😛

Edited by Grzegorz Żukowski

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tzn zostawić na pewno zostawię  i tak nic do stracenia nie mam bardziej chodzi mi czy kombinować z tym dodawaniem drożdży po paru dniach 
Ostatnio pojawia się teoria, że natlenienie brzeczki można zastąpić oliwą z oliwek, w ilości mniej-więcej takiej, jak zmieści się jeśli zanurzymy w niej wykalaczkd a później w brzeczce. O ile to nie był troll, żarcik etc, to możnesz spróbować w ten sposób dostarczyć budulca dla komórek drozdzowych i wciepac po prostu uwodnione sucharki.

Wysłane z mojego WAS-LX1 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po tych kilku dniach zadane drożdże powinny już ruszyć. Na próbę kiedyś zadałem bez startera fiolkę fm30 na 18l nastawu 12blg. Ruszyły po niecałych 48h. Tutaj masz dużą gęstość nastawną i ona jest głównym problemem. Po tych 72h powinno się jednak namnożyć ich tyle, że zadanie sucharów będzie się mijało z celem. Ilość drożdży w tej paczce sucharów będzie po tym czasie dużo mniejszą ilością drożdży w porównaniu do tych namnozonych w brzeczce. Dodatkowo otwierając fermentator narażasz jeszcze bardziej brzeczkę na infekcję.

 

Pilnuj temperatury i odmów po zdrowaśce do każdego z 5 świętych patronów piwowarów, żeby infekcja w międzyczasie się nie wdała. Dobrze by było, gdyby tą temperaturę utrzymać na początku w górnym zakresie przy takim underpitchingu. Trochę przyspieszyłoby to namnażanie się drożdży. 

 

Odnośnie oliwy. Nigdy nie odważyłbym się dodać nic oleistego do piwa. Chyba, że ktoś nie lubi piany...

Edited by Grzegorz Żukowski

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, Mario23 napisał:

Tzn zostawić na pewno zostawię  i tak nic do stracenia nie mam bardziej chodzi mi czy kombinować z tym dodawaniem drożdży po paru dniach 

Aktywator tutaj nie jest żadnym problemem. Problemem jest to, że zadałeś płynne drożdże bez startera do 20 litrów lagera 16blg. To nie ma najmniejszej szansy się udać. Ruszyć może coś tam w końcu ruszy, ale dobre piwo z tego nie wyjdzie na pewno. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam, noszę się z zamiarem uwarzenia pierwszego piwa i tu pytanie do bardziej doświadczonych.. sięgnąć po brewkita czy rzucać się na zacieranie?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Weź to na dwie raty, pierwsze zrób z ekstraktów niechmielonych.

Nie żeby zacieranie miało być takie trudne ale przy pierwszym piwie każdy się miota.

Jak zaczniesz kombinować już od zacierania to Ci zejdzie cały dzień i pół drugiego na sprzątanie

A tak to przynajmniej część procesu poznasz i drugie zacierane będzie już łatwiej

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, 8Pi napisał:

Zacieranie nie jest takie straszne.

Poczytaj wcześniej wiki i zaryzykuj.

Mam już wszystko przeczytane po dwa razy i yt też obejrzany.

Mój ulubiony styl to IPA i od tego też chcę zacząć. Na zacieranie potrzeba trochę więcej sprzętu na początek i to mnie lekko odstrasza

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odpowiedziałem tak jak ja to zrobiłem.

Porwałem się na zacieranie i bardzo miło to wspominam. No i efekt przeszedł moje oczekiwania.

To czego ze sprzętu Tobie brakuje?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zabrałem się od razu za zacieranie i nie narzekam. Jest z tym trochę roboty, ale to potrafi wciągnąć. Nie bierz się od razu za IPA. Polecałbym na początek Pale Ale. IPA musisz dodatkowo chmielić na zimno. Znacznie zwiększa się przy tym ryzyko infekcji. Pamiętam, że po pierwszej załapanej infekcji musiałem prawie rok odpocząć, żeby dać sobie kolejną szansę

 

Odnośnie zacierania, to w zasadzie przy brewkitach potrzebujesz podobną ilość sprzętu.

Minimum, co potrzebujesz, to:

gar 30l

fermentator z kranikiem 

filtrz oplotu

Cukromierz

Termometr do 100 stopni

Sitko (może być pożyczone z kuchni)

Długa łycha

Warto zainwestować w worek muślinowy do chmielenia

Waga kuchenna

Środek do dezynfekcji

Wężyk 

Kapslownica

 

Najwygodniej zainwestować od razu w 2 fermentatory. Jeden z kranikiem, drugi bez. Jak nie chcesz za dużo wydawać, to na jednym fermentatorze z kranikiem też daje radę

 

Edited by Grzegorz Żukowski

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 minut temu, Grzegorz Żukowski napisał:

Zabrałem się od razu za zacieranie i nie narzekam. Jest z tym trochę roboty, ale to potrafi wciągnąć. Nie bierz się od razu za IPA. Polecałbym na początek Pale Ale. IPA musisz dodatkowo chmielić na zimno. Znacznie zwiększa się przy tym ryzyko infekcji. Pamiętam, że po pierwszej załapanej infekcji musiałem prawie rok odpocząć, żeby dać sobie kolejną szansę

 

IPA musi byc dosyc mocno chmielona, ale czy musi byc chmielona na zimno?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak się uprzesz, to nie musi. Jednak różnica w odbiorze jest bardzo duża. Dodatkowo do chmielenia na zimno schodzi sporo chmielu, który do najtańszych nie należy. IPA jest droga w produkcji

Edited by Grzegorz Żukowski

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja bym radzil koledze rowniez zaczac od zacierania. Ja w kazdym badz razie tak zrobilem i jestem zadowolony - sprawia wiecej frajdy moim zdaniem.

I wcale nie musisz posiadac jakos duzo sprzetu, nikt nie powiedzial ze musisz warzyc warki 20 l i kupywac kolosalne gary.

Mozesz zaczac tez od mniejszych - bledy wtedy mniej kosztuja ;)

 

A co do stylu na poczatek to IPA wcale nie jest zlym wyborem, szczegolnie jesli lubisz ten rodzaj piwa - nie jest powiedziane ze musisz chmielic na zimno.

Mozesz rowniez dorzucic chmiel podczas chlodzenia, tez da niezly efekt, naturalnie nie taki jak chmielenie na zimno ale jak najbardziej poprawny.

Zacznij od prostego przepisu, bez kombinacji.

 

Ale szczerze powiedziawszy polecilbym Ci na pierwsza warke z naszej wiki piwo Full Aroma Hops - jest to piwo idealne jako pierwsze, sam od niego zaczynalem, i nie chmiel tego na zimno.

Wtedy zobaczysz co jak wyglada na sprawdzonym przepisie a potem smialo mozesz probowac z IPA.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...