Jump to content
gawo74

Dla poczatkujacych - czuję się całkowicie zagubiony

Recommended Posts

20 godzin temu, Wartose napisał:

Strzegom Monachijski typ II     2 kg
Strzegom Pilzneński     1 kg
Płatki owsiane błyskawiczne     0.2 kg
Płatki jęczmienne błyskawiczne     0.4 kg
Słód Caramunich Typ II 0,1kg
Jęczmień palony  0.1kg
Strzegom Czekoladowy 1200     0.1 kg

 

9l wody podgrzałem do 70 stopni i wsypałem wszystko prócz palonych.

 

9 godzin temu, JackStyle napisał:

Dodatkowo, stosunkowo duża ilość płatków, co też nie pomaga w zacieraniu i filtracji.

 

A co z kleikowaniem płatków? Przeprowadza się, czy przy błyskawicznych nie jest wymagana?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz, Tom Bombadil napisał:

 

 

A co z kleikowaniem płatków? Przeprowadza się, czy przy błyskawicznych nie jest wymagana 

Z tego co wyczytałem błyskawicznych nie trzeba, dlatego ich użyłem 😉

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak zredukować nuty alkoholowe przy piwach rzędu 14-16blg. Zarówno saison jak i stout wyniósł na front mocny smak i aromat. W stoucie dało się trochę przykryć kawą na zimno ale saison podjeżdża alkoholem. 

Zasyp bez kombinowania, w obu przypadkach us05 fermentowane w ~18'C. Dobrze napowietrzone, bez infekcji jak i już leżakowane 2 miesiące. 

Rozumiem że do końca nie unikne problemu leży większym blg, celem jest choć trochę to zredukować. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 minut temu, dutrasilva napisał:

Jak zredukować nuty alkoholowe przy piwach rzędu 14-16blg. Zarówno saison jak i stout wyniósł na front mocny smak i aromat. W stoucie dało się trochę przykryć kawą na zimno ale saison podjeżdża alkoholem. 

Zasyp bez kombinowania, w obu przypadkach us05 fermentowane w ~18'C. Dobrze napowietrzone, bez infekcji jak i już leżakowane 2 miesiące. 

Rozumiem że do końca nie unikne problemu leży większym blg, celem jest choć trochę to zredukować. 

 

Dalej coś masz z temperaturą fermentacji albo z stresem drożdży. Aldehyd octowy też może pobijać wrażenie alkoholowości w piwie. 18C to temperatura otoczenia piwa czy w wiadrze? Jak masz możliwość obniżyłbym ją jeszcze trochę i zobaczył czy coś to da. Jeżeli nie to zmieniłbym szczep drożdży - wypróbuj WLP 090 SDS. Ciężko jednoznacznie stwierdzić co w Twoim wypadku poszło nie tak. Takie 14-16 blg raczej nie powinny z zasady iwanić alkoholem bo nie są to super mocne piwa ile tam % będzie? 6-7? Coś musi podbijać to wrażenie alkoholu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
23 minuty temu, Undeath napisał:

 

Dalej coś masz z temperaturą fermentacji albo z stresem drożdży. Aldehyd octowy też może pobijać wrażenie alkoholowości w piwie. 18C to temperatura otoczenia piwa czy w wiadrze? Jak masz możliwość obniżyłbym ją jeszcze trochę i zobaczył czy coś to da. Jeżeli nie to zmieniłbym szczep drożdży - wypróbuj WLP 090 SDS. Ciężko jednoznacznie stwierdzić co w Twoim wypadku poszło nie tak. Takie 14-16 blg raczej nie powinny z zasady iwanić alkoholem bo nie są to super mocne piwa ile tam % będzie? 6-7? Coś musi podbijać to wrażenie alkoholu.

18'C wiadro max z tego co mierzyłem. Otoczenie ~16'C, temperatury nie skaczą, maksimum jednostopniowe różnice w dobę. Ciemno i spokojnie mają dziady i leży 2-3 tygodnie bez przelewania. Start w 24h jak to zawsze u mnie. 

 

Saison na belle saison drożdżakach wyszedł z podobnymi nutami. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

A nie jesteś czasem wyczulony jakoś na to? Czasem tak jest, że musi się człowiek przyzwyczaić do aromatów. Belle Saison to słaby przykład bo one generalnie są bardzo czułe i o alkohol na nich łatwo. Moim zdaniem wypróbuj jakiś jeszcze inny szczep drożdży - S-04 albo Nottingham czy dzieje się to samo. Jeżeli nie fermentacja winna to składniki - zmień też wodę bazową użyj biedronkowej. Wykluczaj czynniki i dojdziesz co jest winne. 

 

Rodzina Ci nie pod pija piwa? Potem dolewają wody z wódką żebyś się nie domyślił XD

Share this post


Link to post
Share on other sites
15 minut temu, Undeath napisał:

A nie jesteś czasem wyczulony jakoś na to? Czasem tak jest, że musi się człowiek przyzwyczaić do aromatów. Belle Saison to słaby przykład bo one generalnie są bardzo czułe i o alkohol na nich łatwo. Moim zdaniem wypróbuj jakiś jeszcze inny szczep drożdży - S-04 albo Nottingham czy dzieje się to samo. Jeżeli nie fermentacja winna to składniki - zmień też wodę bazową użyj biedronkowej. Wykluczaj czynniki i dojdziesz co jest winne. 

 

Rodzina Ci nie pod pija piwa? Potem dolewają wody z wódką żebyś się nie domyślił XD

Sensoryk ze mnie słaby co prawda. Mogę mieć tylko nadzieję że nie podpijają hrhr. Wodę niby używam jak leci co pod ręką 5l i do tej pory było ok, zresztą problem tylko w wyższym blg to może faktycznie gdzieś ta sensoryka na delikatne gardziołko :/

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pytanie: czy propagacja aromatu chmielowego zmienia się wraz z nagazowaniem piwa?


 

Takie trochę głupie pytanie. Po serii stoutów uwarzyłem swoją pierwszą IPĘ na australijskim chmielu topaz. Dzisiaj rozlałem i powiem szczerze że jestem trochę zawiedziony. Dałem na 18 litrów 50 gram topaza na 6 dni na zimno i coś tam czuć, ale bez szału. Teoretycznie uwalniające się co2 powinno unosić aromat chmielowy z dojrzałego piwa lepiej niż z młodego świeżo po skończonej fermentacji, ale czy na pewno dobrze kombinuję, czy może jednak dałem za mało chmielu na zimno?

 

Edited by KHOT

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
Pytanie: czy propagacja aromatu chmielowego zmienia się wraz z nagazowaniem piwa?

 
Takie trochę głupie pytanie. Po serii stoutów uwarzyłem swoją pierwszą IPĘ na australijskim chmielu topaz. Dzisiaj rozlałem i powiem szczerze że jestem trochę zawiedziony. Dałem na 18 litrów 50 gram topaza na 6 dni na zimno i coś tam czuć, ale bez szału. Teoretycznie uwalniające się co2 powinno unosić aromat chmielowy z dojrzałego piwa lepiej niż z młodego świeżo po skończonej fermentacji, ale czy na pewno dobrze kombinuję, czy może jednak dałem za mało chmielu na zimno?

 

Co2 to jedno, druga sprawa wynikająca z moich doświadczeń to ogólne ułożenie się piwa. Daj piwu spokojnie miesiąc. Aromat w pierwszych dniach po rozlewie przypomina surowy granulat wachany z torebki, nic specjalnego. Inny aspekt, chmiel był świeży?

Wysłane z mojego Lenovo A6020a40 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, BelgLover napisał:


Co2 to jedno, druga sprawa wynikająca z moich doświadczeń to ogólne ułożenie się piwa. Daj piwu spokojnie miesiąc. Aromat w pierwszych dniach po rozlewie przypomina surowy granulat wachany z torebki, nic specjalnego. Inny aspekt, chmiel był świeży?

Wysłane z mojego Lenovo A6020a40 przy użyciu Tapatalka

 

Oczywiście, jak już jest rozlane, to po ptokach więc będzie czekało aż się nagazuje i się wypije takie jak jest, tylko chcę wiedzieć na przyszłość jaka wielka jest różnica w aromacie z chmielenia na zimno świeżo po zlaniu z fermentora i po nagazowaniu piwa. Chmiel ze zbiorów 2016. Dzięki.
 

Share this post


Link to post
Share on other sites
12 minut temu, Sylwester87 napisał:

Emalię mogę zalać na noc nadwęglanem sodu? Chodzi o pozostałości przypaleń po brzeczce.

 

Cześć. Możesz, nic się nie stanie. Na takie osady po przypaleniach polecam sodę kaustyczną. Fajnie schodzi w krótkim czasie. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za odpowiedź. 

 

Po przeczytaniu 26 stron o myciu i dezynfekcji jednak bym nie zalewał ługiem emalii, pare osób zgłaszało, że zrobiła się chropowata po dłuższym kontakcie (aczkolwiek jak długim nie pamiętam).

 

 

 

Edit:

 

Kolejne pytanie :)

 

Czy fermentor, (i inne rzeczy ale to na miejscu dokupie za grosze) który ponad pół roku spędził na balkonie otrwarty bez pokrywki będzie się nadawał po nocy w 4% zalewie nadwęglanu? Dwie warki w nim zrobiłęm, porysowany nie nie jest... 

 

Najbardziej chodzą mi po głowie dzikie drożdze, ale wiedzy mam tyle, że to moje największe zmartwienie :D

Edited by Sylwester87

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 20.10.2017 o 19:30, KHOT napisał:

Dałem na 18 litrów 50 gram topaza na 6 dni na zimno i coś tam czuć, ale bez szału.

No i to jest odpowiedź na twój problem -50g niezbyt aromatycznego chmielu.

Po nagazowaniu i dojrzeniu piwa zazwyczaj robią się bardziej chmielowe, bo powinny zniknąć inne aromaty, które przykrywają aromat chmielu.

W tym wypadku poszło dosyć mało chmielu na zimno, więc nie ma co się spodziewać szałowych efektów.

Share this post


Link to post
Share on other sites
15 minut temu, kordas napisał:

No i to jest odpowiedź na twój problem -50g niezbyt aromatycznego chmielu.

Po nagazowaniu i dojrzeniu piwa zazwyczaj robią się bardziej chmielowe, bo powinny zniknąć inne aromaty, które przykrywają aromat chmielu.

W tym wypadku poszło dosyć mało chmielu na zimno, więc nie ma co się spodziewać szałowych efektów.

W kolejnej warce szykować 100g? 200g?
 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak ma być aromatycznie to poniżej 100g chmielu na zimno nie schodzę, zazwyczaj na warki piw mocno chmielonych daję po 100-150 g chmielu na whirlpool i podobnie na zimno (20-25l).

Sporo zależy od chmielu, niektóre odmiany mają nikły aromat, a niektóre potrafią i przy mniejszej ilości zdominować piwo.

Mając na uwadze ekonomię i ilości, w jakich chmiel jest sprzedawany spróbowałbym np. 80g na whirlpool i 120g na zimno.

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, Sylwester87 napisał:

Witajcie, 

 

naprawdę szybkie i na pewno glupie pytanie ale czasu nie mam :)

 

Emalię mogę zalać na noc nadwęglanem sodu? Chodzi o pozostałości przypaleń po brzeczce.

 

Pozdrawiam.

Na przypalenia czy inne osady polecam roztwór kwasku cytrynowego, albo nawet najtańszą "cytrynę w płynie" - bardzo ładnie można doczyścić, strat na emalii nie ma.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć,

W skrócie piwo po 2 tyg zeszło z 10Blg do 5Blg. Po przelaniu na cichą ponownie zaczęło "bulkać". Co może być przyczyną? 

 

Oczywiście z jednej strony cieszy mnie, że piwo jeszcze dofermentuje, bo zwiększy się zawartość alkoholu i zmniejszy się szansa na granaty. Z drugiej jednak strony pomimo zachowania sterylności (wszystko wypłukane nadwęglanem sodu) martwi mnie, że to może być zakażenie.

Piwo przygotowałem z brewkitu gozdawa porter + ekstrakt jasny WES + rehydratyzowane M42 mangrove jack. Fermentor trzymam w pokoju gdzie zazwyczaj jest 20-22C. Oprócz zakażenia przychodzi mi do głowy jedynie rozleniwienie drożdży wysoką temperaturą lub ich zbyt dużą ilością w fermentorze (co uległo zmianie po przelaniu)

Share this post


Link to post
Share on other sites
49 minut temu, Zavvias napisał:

Cześć,

W skrócie piwo po 2 tyg zeszło z 10Blg do 5Blg. Po przelaniu na cichą ponownie zaczęło "bulkać". Co może być przyczyną? 

 

Oczywiście z jednej strony cieszy mnie, że piwo jeszcze dofermentuje, bo zwiększy się zawartość alkoholu i zmniejszy się szansa na granaty. Z drugiej jednak strony pomimo zachowania sterylności (wszystko wypłukane nadwęglanem sodu) martwi mnie, że to może być zakażenie.

Piwo przygotowałem z brewkitu gozdawa porter + ekstrakt jasny WES + rehydratyzowane M42 mangrove jack. Fermentor trzymam w pokoju gdzie zazwyczaj jest 20-22C. Oprócz zakażenia przychodzi mi do głowy jedynie rozleniwienie drożdży wysoką temperaturą lub ich zbyt dużą ilością w fermentorze (co uległo zmianie po przelaniu)

Nie przejmuj się,drożdże dostały tlenu przy przelewaniu i myślą, że będzie papu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam to samo z piwem Kölsch ( https://www.piwo.org/forums/topic/13252-rurka-w-fermentorze-bulkanie-bulka-co-zrobić/?do=findComment&comment=458002 ), po zlaniu na cichą po dwóch dniach zaczęło bulkać co 2-3 minuty, blg zeszło z 12-3. Na ciche już 9 dni z czego 7 sobie bulka i pojawiły się w skupiskach na powierzchni drobne pęcherzyki co2. Zostawiam to piwo w spokoju i zobaczę co się z nim będzie działo dalej temp. ~21°C.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy sok owocowy wpływa na zaburzenie pomiaru BLG? Robię IPA 16BLG z owocami, procedura wyglądała tak:

Zrobiłem brzęczkę 20l 16blg-20dni fermentacji w 16,5-17,5C(niestety nie zmierzyłem blg) uznałem, ze już na pewno wszystko jest zjedzone, dolałem około 4l soku,nie był to sok idealnie klarowny sporo było w nim resztek owoców,(Pomarańcze,mango,ananas) z 0,4kg laktozy. Fermentacja około 5 dni w temperaturze 17C. Później przeniosłem fermentor do pokoju gdzie jest pewnie około 19-20. Wczoraj dodawałem chmiel na zimno, przy okazji postanowiłem zrobić pomiar blg po ponad 7 dniach od dodania soku owocowego blg wynosi jakieś 6,5BLG,(nawet bliżej 7)...bardzo dużo! Podejrzenia:

Sok owocowy zaburza pomiar...

Zacieranie...uciekła mi temperatura i na początku wynosiła przez pierwsze 20 minut zacierania około 70-72 stopnie. To sprawiło, ze piwo bardzo nisko odfermentowało.

Coś innego?

Problem jest w tym, ze chmiel już pływa w piwie więc za długo nie mogę już trzymać piwa w fermentorze...

Pisząc ten post zauważyłem, też jak dużo błędów przy tej drugiej warce popełniłem, brak pomiaru blg soku owocowego, brzęczki przed dodaniem soku...

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...