Jump to content
gawo74

Dla poczatkujacych - czuję się całkowicie zagubiony

Recommended Posts

Dokładnie tak, ta nazwa "granat" to nie jest dla picu, eksplozja jest naprawdę konkretna. Dla własnego zdrowia lepiej nie sprawdzać się czy 8g to już granat czy nie.

 

Wysłane z mojego Mi-4c przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

4g dla piwa, które porządnie nie odfermentowało również może skutkować granatem, więc nie ma konkretnej ilości cukru ;) dużo również zależy od tego jakich butelek używasz, bo różnica grubości ścianek butelek jest dość znaczna, przykładowo butelki bezzwrotne, są dużo cieńsze od butelek zwrotnych używanych w Niemczech ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli teściowa nie jest jak te znane ze stereotypów to ja bym już zaczął popuszczać gaz.

 

 

Oczywiście przelałem do nowej i dałem mniej.

 

Nie do końca rozumiem, to, że przelałeś to piwo do nowej butelki to nie znaczy, że przelałeś je bez tego 8g cukru a jeszcze dodałeś kolejną porcję?

Edited by udarr

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam Serdecznie!

To moj pierwszy post. Chce uważyc moje pierwsze piwo i mam parę pytań...

Mam nadzieje ze mi pomożecie  :D

 

1.Czy mogę przelewać płyn po procesie słodowania(80C) do wiadra Castoramy 10 litrowego? Czy jest tak samo bezpieczne jak 15 litrowe?

Widziałem na filmach YouTube ze ludzie korzystają z 15 litrowego. Oba maja kieliszek na dnie ale posiadam tylko to 10 litrowe niestety.

 

2.Czy do czyszczenia mogę użyć spirytusu? Nie mam Oxi ani Piro za to mam trochę spirytusu spożywczego. Jest to bezpieczne do czyszczenia fermentorów i

rurek fermentacyjnych oraz wężyka?

 

Pozdrawiam!

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

1.Czy mogę przelewać płyn po procesie słodowania(80C) do wiadra Castoramy 10 litrowego? Czy jest tak samo bezpieczne jak 15 litrowe? Widziałem na filmach YouTube ze ludzie korzystają z 15 litrowego. Oba maja kieliszek na dnie ale posiadam tylko to 10 litrowe niestety.   2.Czy do czyszczenia mogę użyć spirytusu? Nie mam Oxi ani Piro za to mam trochę spirytusu spożywczego. Jest to bezpieczne do czyszczenia fermentorów i rurek fermentacyjnych oraz wężyka?

 

1. Skoro jest kieliszek to raczej przystosowane do spożywki i powinno być ok.

2. Spirytus do odkażania (nie do czyszczenia) dobry, tylko trochę szkoda no ale jak nic innego nie ma... Pamiętaj żeby rozcieńczyć do 70%. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Wsypywałem miarką 4g cukru i zagapiłem/zamyśliłem wsypując 2x do jednej. Więc pytam się ile potrzeba cukru aby rozsadziło butelkę po dobrej fermentacji.

Nie wiem czy to butelki wytrzymają, ale nagazowanie będziesz miał na poziomie ok 5,0 Vol :facepalm:

 

Przy okazji, może jednak warto zadawać pytania w sposób bardziej czytelny dla potencjalnych pomagających, no chyba, że przy okazji fundujesz im swoisty test na inteligencję? :polew:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Postaram się.

Sypałem tym plastikiem z trzema podziałkami. 2/4/6 gram.

Przy wsypaniu 4g cukru do butelki 0.5l nagazowanie jest na poziomie 5 Vol?

Piwa to ipy mają BLG około 17 Trzymane miesiąc w temperaturze 14-15C Tydzień około z chmieleniem na zimno.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Przy wsypaniu 4g cukru do butelki 0.5l nagazowanie jest na poziomie 5 Vol?.

Pisałeś, że dałeś 2*4g + jeszcze 2g.

 

 

Wysłane z mojego Mi-4c przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Przy wsypaniu 4g cukru do butelki 0.5l nagazowanie jest na poziomie 5 Vol?

nie 5,0 Vol to jest dla ok. 8g

Poza tym chyba czas zacząć używać kalkulatora jakiego :D życie stanie się prostsze dla Ciebie (i nie tylko).

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Przy wsypaniu 4g cukru do butelki 0.5l nagazowanie jest na poziomie 5 Vol?.

Pisałeś, że dałeś 2*4g + jeszcze 2g.

 

 

Wysłane z mojego Mi-4c przy użyciu Tapatalka

Wylałem dół gdzie był cukier. Nie mieszałem tej butelki. Ale faktem jest że nieźle namieszałem.

Dziś je odgazuje dodatkowo. Może je wypić od razu ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Heh, wypić zawsze można :) ale jak się zdecydujesz trzymać je gdzieś to najlepiej w jakimś styropianowym pojemniku, w piwnicy, bo w pokoju szkoda ścian  ;)

Edited by blamat

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wcześniej też do piwa dawałem te 4g i było dobrze. Oczywiście najpierw 3 dni w domu a później piwnica.

Tak zapytam czy 2g to nie za mało do ipy?

 

Kolega już Ci wyżej pisał - odpal kalkulator, weź tabelkę nagazowania styli, to się dowiesz. Przy okazji jak się zapoznasz z instrukcją kalkulatora, to się dowiesz, że waga cukru to nie wszystko.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzień dobry!

Teraz mogę się przyznać... Pierwsza moja warka (zwykłe ale 12Blg) była jedną wielką infekcją. Gdy po ok. dwóch tygodniach otworzyłem fermentor, dostałem po nosie i po oczach takim winem, że masakra. Ten małoprzyjemny zapach utrzymywał się cały czas i dobrze, że w międzyczasie wziąłem się za kolejną warkę. Myślę, że sprawcą infekcji była chłodnica, którą po wypakowaniu z kartonu włożyłem na 15 minut do gotującej się brzeczki. Niby prawidłowo, gdyby nie fakt, że trzy górne jej zwoje w brzeczce zanurzone nie były i podczas chłodzenia chłodnica parę razy się przechyliła, zanurzając niewygotowane zwoje w zawartości gara. I tym tłumaczę sobie infekcję.

Ale o poddaniu się nie mogło być mowy.

11.02. popełniłem warkę nr 1 (tej pierwszej nie liczę hehe) i było to Galaxy Pale Ale 12°Blg (zestaw surowców od Dori):

- ekstrakt słodowy jasny Bruntal - 3,4 kg

- chmiel Galaxy (granulat) - 100 g

- drożdże US - 05 - 11,5 g

 

Po gotowaniu brzeczki wartość Blg wynosiła ok. 11 stopni. Po zadaniu drożdży fermentor wylądował na trzy tygodnie w styropianie. Chmielenie na zimno przeprowadzone zostało bez zlewania piwa do drugiego fermentora, były to ostatnie 4 dni trzymania piwa we wiadrze. Rozlew miał miejsce 04.03 i w sumie piwo powinno sobie postać w skrzynkach do soboty, by te dwa pełne tygodnie refermentacji minęły, ale...

...człowiek w końcu w robocie został doceniony, więc pomyślałem sobie, że najlepiej fakt ten będzie uczcić własnym piwem ;) Oczywiście nie spodziewałem się jakichś wodotrysków (pianotrysków już tak, bo wiecie, strach świeżaka hehe), bo to raptem 11 BLG, ale po całej zimie picia różnych porterów, stoutów i risów naprawdę z przyjemnością zanurzyłem gębę w swoim cienkuszu. Aromat jest świetny. W życiu bym nie powiedział, że wrzucenie 50 g chmielu na 4 dni do piwa może dać takie efekty. W smaku nie ma zbyt wiele treści, ale przyjemna goryczka z powodzeniem rekompensuje to moim kubkom smakowym.

Reasumując, jestem bardzo zadowolony z efektu. I choć wiem, że dla każdego jego pierwsze udane piwo jest niczym ambrozja (mimo że jakiś doświadczony piwowar pokręciłby tylko nad nim z politowaniem głową), to ten pierwszy łyk jest niesamowitym kopniakiem do dalszego działania. U mnie tym działaniem będzie sobotnie butelkowanie AIPA i warzenie jeszcze jednej warki przed pojawieniem się wysokich temperatur, chociaż może moje pudła styropianowe dadzą radę przy nieco cieplejszej aurze.

I wiecie, co z punktu widzenia kompletnego debiutanta, było najlepsze? Otwarcie butelki i usłyszenie tego przyjemnego "psssyt!". Czyli jednak w domu też można takie coś stworzyć :)

 

Rozpisałem się jak na egzaminie jakimś, a chciałem w sumie tylko podziękować wszystkim za pomoc w ogarnięciu wielu zagadnięć związanych z pierwszą warką. I tyle!

Wasze zdrowie!

 

37eeb9d0c0ac.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powiem Ci, że nurtująca jest ta Twoja infekcja. Szczególnie że miałeś wszystko nowe i w ogóle. Ostatnio też właśnie kupiłem chłodnicę i po zwykłym umyciu zanurzyłem na 20 minut w gotującej brzeczce. Mam nadzieję, że nic złego się nie stanie :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sam zapach przy pracy drożdzy jest zdradliwy. Ja wsypując chmiel na zimno też wsadziłem głowę do środka i mi zatoki przeczyściło. Piwo jest w tej chwili w butelkach. Smak grejfruta, zapach cytrynowy. Zobaczymy po miesiącu.

Bardzo fajny kolor. Ja mam same mętne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Też bym nie zwalał winy na chłodnice, u mnie jest tak za każdym razem jak opisujesz, że wystaje i się chwieje i żadnych infekcji z tego powodu

 

Wysłane z mojego Mi-4c przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hm, do wiadra pierwszy raz zajrzałem po dwóch tygodniach. Fermentory były nowe i wypłukane ponadto w OXI. Chłodnicy nawet suchą szmatką nie przetarłem po wyjęciu z paczki a przed włożeniem w gar... Tak bardzo chciałem już schładzać;) Było, minęło. Fermentor, w którym siedziała ta pechowa warka potraktowałem sodą, więc mam o niego względny spokój. Chłodnicę jednak przed zanurzeniem dokładnie myję i spryskuję desprejem. Okazuje się to na tyle skuteczne, że to pierwsze udane piwo jest kurde całkiem dobre :)

O! I mogłem sobie w końcu zmienić cyferkę przy liczbie warek hehe.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem czy to odpowiedni dział ale chciałbym wszystkim podziękować za pomoc oraz za dzielenie się wiedzą na tym forum, ponieważ w styczniu uwarzyłem pierwsze piwo w życiu, od razu z zacieraniem mając tylko stary garnek emaliowany i fermentator. Wcześniej dość długo czytałem forum i zbierałem butelki, zrobiłem kapslownice i od kilkunastu dni próbuje piwko które leżakowało miesiąc w 10 oC. Piwo wyszło SUPER !!!!!. Całkiem inne niż zwykłe sklepowe. Jest to zestaw Kolsch górnej fermentacji. Jednocześnie zachęcam wszystkich co jeszcze się nie zdecydowali do zrobienia piwa samemu. Nie jest to aż tak trudne jak myślałem. Dzięki Wielkie. 

Kolsch 2017

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem czy to odpowiedni dział ale chciałbym wszystkim podziękować za pomoc oraz za dzielenie się wiedzą na tym forum, ponieważ w styczniu uwarzyłem pierwsze piwo w życiu, od razu z zacieraniem mając tylko stary garnek emaliowany i fermentator. Wcześniej dość długo czytałem forum i zbierałem butelki, zrobiłem kapslownice i od kilkunastu dni próbuje piwko które leżakowało miesiąc w 10 oC. Piwo wyszło SUPER !!!!!. Całkiem inne niż zwykłe sklepowe. Jest to zestaw Kolsch górnej fermentacji. Jednocześnie zachęcam wszystkich co jeszcze się nie zdecydowali do zrobienia piwa samemu. Nie jest to aż tak trudne jak myślałem. Dzięki Wielkie. 

 

Wizualnie bardzo ładne to piwko...! :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przelewając piwo zostało mi w worku chielu i osadu drożdzowego. Wycisnąłem go i było raz 1l raz 0.5l piwa. Skosztowałem to i był wyczuwalny grejfrut plus długa goszkość a w drugim grejfrut. Dałem do tego trochę cukru i odstawiłem. Po 4 dniach skosztowałem oba piwa i zero grejfruta. Jest tylko goszkie. Zastanawiam się co jest nie tak. Chmieliłem raz chinookiem a w drugim cascade, willamette oraz marynką.

 

Wysłane z mojego MX5 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...