Jump to content
wyvern

Piwny depozyt - Wrocław

Recommended Posts

To jest właśnie ryzyko! A od kogo te dwie butelki? bo może ja też mam :P Każde piwo od piwowara chłodzę mocno najpierw, a potem otwieram na dworze lub nad wanną właśnie z tego powodu, żeby potem sprzątania nie mieć ;)

 

patent na mocno nagazowane piwo które wyłazi to odrazu po otwarciu przechylić lekko butlę aby gaz szedł z większej powierzchni - dzięki temu nie ma kumulacji i fontanny

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja ostatnio pobrałe pszeniczne od Jarasa, właśnie scieram podłoge - granat, przy okazji poszły 2 inne pełne butelki :D

Cała podłoga i masa ubrań zalana, cały pokój w szkle.

Ojoj - głupio wyszło, wybacz. Wiem, że jest mocno nagazowane, bo taki był zamysł, Leszcz pisał, że przegazowane, ale generalnie u mnie jeszcze stoją w skrzynce i nic im się nie dzieje...

 

 

Każde piwo od piwowara chłodzę mocno najpierw, a potem otwieram na dworze lub nad wanną właśnie z tego powodu, żeby potem sprzątania nie mieć

No tak, ale tu poszedł granat. Do tej pory, nawet jak się jakaś infekcja rozwinęła, to co najwyżej wychodziło z butli, ale pszenicę postanowiłem nagazować porządnie i nie zostało już miejsca na ew. błędy.

Edited by jaras

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja ostatnio pobrałe pszeniczne od Jarasa, właśnie scieram podłoge - granat, przy okazji poszły 2 inne pełne butelki :D

Cała podłoga i masa ubrań zalana, cały pokój w szkle.

Ojoj - głupio wyszło, wybacz. Wiem, że jest mocno nagazowane, bo taki był zamysł, Leszcz pisał, że przegazowane, ale generalnie u mnie jeszcze stoją w skrzynce i nic im się nie dzieje...

 

 

Każde piwo od piwowara chłodzę mocno najpierw, a potem otwieram na dworze lub nad wanną właśnie z tego powodu, żeby potem sprzątania nie mieć

No tak, ale tu poszedł granat. Do tej pory, nawet jak się jakaś infekcja rozwinęła, to co najwyżej wychodziło z butli, ale pszenicę postanowiłem nagazować porządnie i nie zostało już miejsca na ew. błędy.

Piłem Jaras-a " belgian christmas beer" nagazowanie oki ( no może minimalnie więcej ) ale to sprawa gustu , jeszcze żyje , znaczy nie wybuchło ;) . Nie bedę oceniał bo na tyle jeszcze nie znam się , jedynie powiem że dla mnie za mocne , takie raczej na zimowe dni .

Edited by czeburaszka710

Share this post


Link to post
Share on other sites

O buraczkowe Marka było bardzo fajne polecam :D posiada super aromat truskawki ;) A ja spróbowałem kolejne piwo padło na Belgian Christmas Beer 20 blg od jarasa i jest to bardzo dobre piwo, wrażenia niesamowite ;) Na początku rzuca się bardzo ładny zapaszek orzechów i oraz bardzo delikatny zapach zbożowej kawy, pierścień piany utrzymuje się do samego końca piwa, co przy takiej mocy jest wyczynem, w smaku idealne, nie czuć alkoholu, ale jest charakterystyczny rozgrzewający gardło akcent (ile ono ma procent by the way?i jak głęboko odfermentowało?), dobrze ułożone nic więcej do szczęścia w tym piwie nie potrzebne, super jest! Pogratulować. Jeszcze pytanie mam co do drożdży jakich użyłeś T-58? bo jeżeli tak to zaskakujący efekt nie powiem :D

 

Doczytałem w przepisie z TB że zawiera ten słód Coffe stąd orzechy i kawa zbożowa ;) Ciekawy przepis swoją drogą

Edited by Undeath

Share this post


Link to post
Share on other sites

O buraczkowe Marka było bardzo fajne polecam :D posiada super aromat truskawki ;) A ja spróbowałem kolejne piwo padło na Belgian Christmas Beer 20 blg od jarasa i jest to bardzo dobre piwo, wrażenia niesamowite ;) Na początku rzuca się bardzo ładny zapaszek orzechów i oraz bardzo delikatny zapach zbożowej kawy, pierścień piany utrzymuje się do samego końca piwa, co przy takiej mocy jest wyczynem, w smaku idealne, nie czuć alkoholu, ale jest charakterystyczny rozgrzewający gardło akcent (ile ono ma procent by the way?i jak głęboko odfermentowało?), dobrze ułożone nic więcej do szczęścia w tym piwie nie potrzebne, super jest! Pogratulować. Jeszcze pytanie mam co do drożdży jakich użyłeś T-58? bo jeżeli tak to zaskakujący efekt nie powiem :D

 

Doczytałem w przepisie z TB że zawiera ten słód Coffe stąd orzechy i kawa zbożowa ;) Ciekawy przepis swoją drogą

Mój kolega który razem ze mną degustował piwo Jarasa stwierdził że chce takie warzyć , ciekawie czy da rady powtórzyć w podobnej jakości ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

(ile ono ma procent by the way?i jak głęboko odfermentowało?), dobrze ułożone nic więcej do szczęścia w tym piwie nie potrzebne, super jest! Pogratulować. Jeszcze pytanie mam co do drożdży jakich użyłeś T-58? bo jeżeli tak to zaskakujący efekt nie powiem

No więc notatki mówią o T-58 i ja bym się tej wersji trzymał. Co do samego procesu, to przy niewielkich kłopotach z filtracją (pierwszy tak duży zasyp) uzyskałem ok. 20L brzeczki o stężeniu 18BLG (edit: jeśli dobrze pamiętam to chodziło mi o nastawną) plus z wysłodzin wyszło kilka(naście?) lżejszych piwek. Do chmielenia poszła dodatkowo laska cynamonu i kilka (chyba) goździków - to było dawno i nieprawda, poza tym przyprawy wrzucałem zachowawczo i właściwie ich nie czuć. Odfermentowało do 5BLG, gdzie FFT wskazywał 4BLG (acz zrobiony na piekarniczych), więc zabutelkowane bez dodatku cukrów, ale do akcji wkroczył zespół specjalny G-995, nagazowując piwo.

Edited by jaras

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oczywiście nie pisałem info o granacie żeby kolege Jarasa pogrążyć, czy też wywołytwać poczucie winy :P

Chciałem bardziej przestrzec, bo to może się powtarzać.

Sam mam zagwozdkę z moją pszenicą, też mocno nagazowana, na "ciepło" ciężko to w ogóle wlać w szkło bo mam w szklance centymetr! piwa i piana po brzegi :D

 

Czy ktoś pił może któreś z moich piw? ciekaw jestem oceny :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oczywiście nie pisałem info o granacie żeby kolege Jarasa pogrążyć, czy też wywołytwać poczucie winy

Wiesz, cieszę się że nie chowasz urazy ale chyba trochę bagatelizujesz problem - wyobraź sobie że butelka strzela w momencie wyjmowania jej z siatki, gdy dookoła skaczą dzieciaki (na zasadzie "tato, tato, co przyniosłeś?"). Generalnie granat to danie dupy po całości i na pewno jest dobrym argumentem przeciwko zostawianiu w depozycie młodego piwa...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Czy ktoś pił może któreś z moich piw? ciekaw jestem oceny :)

 

Twój sweet stout stoi w lodówce i czeka na swoją kolej, dam znać co o nim sądzę :).

 

EDIT: Bardzo dobre piwo Niph. Zawartość laktozy w składzie faktycznie nastrajała mnie na sweet stouta, podczas gdy dla mnie to piwo to bardziej już chyba porter niż stout. Bardziej czekoladowy niż palony. Czuć też kawę zbożową. No i faktycznie słodycz, aczkolwiek dużo niższą niż w innych sweet stoutach, które próbowałem.

Edited by pralat

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzisiaj na depozyt wjechały:

 

1. Stevie - American Wheat

2. Terminator - IPA

 

Życzę smacznego :)

Edited by mat

Share this post


Link to post
Share on other sites

IPA od Gąski na IPAday:

 

Piana po nalaniu bardzo gęsta i drobnopęcherzykowa. Po krótkiej chwili jednak pęcherzyki się łączą w duże, niezbyt ładnie wyglądające twory i pękają. Do końca degustacji pozostaje jednak cienka warstwa piany na piwie, więc za to plus. Piwo dobrze nagazowane. Barwa miedziana. W aromacie przyjemna lupulina, lekkie zioła, trochę mocniejsza korzenność, gdzieś daleko w tle delikatne owoce (morela). W smaku lekka słodowość i bardzo intensywny chmiel. Goryczka początkowo silna i przyjemna, lecz szybko przechodzi w ściągającą (garbnikową). Podsumowując - piwo dobre, ale po kilku łykach ciężko nazwać go pijalnym. Zwiększyłbym słodowość i byłoby "jak ta lala" :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

2. bart3q - Browar "Koziołek" - Jasne Pełne 12 blg data z kwietnia - hym... hem... hym.... właściwie ciężko cokolwiek mi powiedzieć o tym piwie, bo jest nijakie. W nazwie pełne, a tu woda, potem jasne, a tu karmelowa barwa :) coś nie tak Bartku :P Chmielowego aromatu brak, jakiegoś określającego treść też, nie wiedziałem jak się zabrać za to piwo i co mnie spotka po łyku... w końcu udało się po 30 sekundach majtania szklanką wyłowiłem zapach DMS-a, przeszedłem do degustacji i dupa lekko kwaskowate, bez wyrazu, brak goryczki, leciuteńko słodowe, wodniste takie nijakie jak to pisałem i do tego przegazowane. No i szukaj tu przyczyny czemu takie ło coś nijakie wyszło, szybko zajrzałem w notatki kolegi i drożdże S-33... skaranie boskie gdzie do takiego piwa najbardziej neutralne drożdże jakie znam! Temperatura 22C, może jakbyś w 15C przeprowadził to wyszło by coś al'a Koelsh, ale tak to ciężko coś napisać o tym piwie. Przykładać się do konstruowania receptur bardziej i podpytać następnym razem na forum :P

 

Hej.

Zdaję sobie sprawę że to piwo wyszło dość nijakie. Wrzuciłem je do depozytu żeby zapełnić skrzynkę, a że w tamtym czasie miałem tylko 3 piwka to wszystkie 3 dałem. Trafiłeś na najsłabsze... Receptura nie było moja, dostałem ją od pewnej osoby.

O drożdżach s-33 słyszałem że nie są neutralne, cóż dobra nauczka na przyszłość. Wielkie dzięki za rzeczową recenzję!

Aby odbić Ci brak przyjemności w piciu tego piwa, po wakacjach jak zawitam do wro podrzucę Ci inne, ciekawsze ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dubbel z Browaru "Ostatni po Lewej":

 

Kolor czerwono-brunatny, przejrzyste; piana niska, drobno- i średnio-pęcherzykowa, opada do 1/3 wysokości początkowej i w takiej postaci utrzymuje się dosyć długo. Aromat fantastyczny - lekko alkoholowy, głównie ciemny karmel, suszone owoce, figi, przypieczona skórka od chleba (wyczuwana retronosowo), aż ślinka leci. W smaku mocno treściwe, przyjemnie rozgrzewające, tutaj również mocno podpieczony karmel, przypieczona skórka od chleba, ale też ciemne ciasteczka, kontrująca, umiarkowana słodycz. Goryczka na poziomie niewyczuwalnym. Niezwykle pijalne pomimo swej mocy!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Koźlak "Koziołek Matołek" od Gąski:

 

Piana umiarkowana, średnio-ziarnista, koloru lekkiego karmelu. Aromat słodowo-karmelowy, trochę alkoholowy. Piwo klarowne, w kolorze głębokiej czerwieni. W smaku przypieczona skórka od chleba, ciemny karmel, słodowość, treściwe. Jednak wszystko przykrywa odrobinę za silna (jak na koźlaka moim zdaniem) goryczka, co zmniejsza jego pijalność.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ktoś skusił się na Browar Czarna Łapa?? :)

 

Mam butelkę Twojej pszenicy ;) Ale degustacja dopiero po niedzieli.

 

UWAGA! Witbier mojego autorstwa (BroMess) jest mocno nagazowany - zaleca się włożyć go do lodówki na 24 h przed spożyciem oraz unikać wstrząsania :)

Edited by Mesive

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Słodki Czarnuszek" z Browaru Piekarczyk - Extra Milk Stout? (19 Blg, 8% alk.):

 

Piwo z nachmielonych ekstraktów słodowych z dodatkiem laktozy - niestety to nie moja bajka. Wyczuwam bardzo silne nuty "chemiczne" - nie takie typowe rozpuszczalnikowe, tylko mix różnej chemii. Smary, oleje, diesel - aromat jak z warsztatu samochodowego. Poza tym, że stylowo jest czarne ciężko mi cokolwiek powiedzieć. Piany nie ma właściwie żadnej, co jest, jak mniemam, wynikiem całkowitego braku gazu. Cóż. Przynajmniej wiem, jak może smakować piwo z nachmielonych ekstraktów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A mi czarnuch pasował. Dość ciężki, małe nagazowanie pasuje do tego stylu. Chemię to czułem jak był świeży, dostałem go celem zidentyfikowania dziwnego aromatu (przed istnieniem depozytu). Teraz piwo jest ułożone i je chwalę. No i w stylu "dla mnie" :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Stevie" American Wheat z Browaru Czarna Łapa:

 

Piwo bardzo dobre, bez wad. Piana bardzo trwała, choć niska - wysycenie mogłoby być większe jak na pszenicę. Bardzo pijalne, z lekką goryczką. W aromacie sporo estrów, trochę lupuliny i odrobina truskawek - jednak z ta Belmą to prawda ;) Po prostu trzeba się nastawić, że to nie będzie aromat jak z krzaka, tylko takie truskawki jak... z czekolady nadziewanej. Przynajmniej mnie się tak kojarzy. Albo z jogurtu :P Taka mała uwaga: gdybyś użył drożdży typowych dla weizena, to piwko mogłoby bardzo wiele zyskać :) Ewentualnie dodać jakiegoś bardziej aromatycznego chmielu z USA, żeby zwiększyć doznania.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Browar Koziołek "Karmelowe" (12 Blg, 4,5% alk.):

 

Piękna trwała piana, przezroczyste, brązowe z czerwonymi refleksami. W aromacie trochę lupuliny, ponadto mix słodowo-karmelowy: toffi, lekkie ciasteczka, skórka od chleba, w tle rodzynki. Umiarkowanie treściwe. W smaku zdecydowana słodowość, jasny karmel, na finiszu ciemny karmel i przypieczona skórka od chleba. Wspaniale wyważona goryczka. Dobra robota!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...