Jump to content
  • entries
    17
  • comments
    153
  • views
    243447

# 321 Black IPA

Dagome

36772 views

Na życzenie wklejam recepturę.

 

Piwo wyszło bardzo dobrze. Dzisiaj warzyłem powtórkę. W przyszłości pokombinuję nieco z chmieleniem, ale jako punkt wyjściowy do dalszych eksperymentów nadaje się świetnie.

 

Recenzja:

 

http://polskieminibrowary.pl/2014/01/22/triplet-czeslawa/

IMAG0345.jpg



19 Comments


Recommended Comments

Mówisz?

 

Jeżeli piwo zostanie porządnie przefermentowane, trafi tam świeży chmiel, nie za twarda woda czy inna tam żelazista woda, tudzież nie zrobi się z nim czegoś głupiego - kompromitacji na pewno nie będzie.

Ale proszę się nie spodziewać jakiejś chmielowej bomby, czy mega goryczki. Ani niewiadomo czego. Piwo jest zbalansowane, gładkie i super pijalne, z silną nutą gorzkiej czekolady złamanej dobrocią z amerykańskich chmieli, zakończone średnią (jak na IPA), pikantną goryczką. Szczerze mówiąc nie mam pojęcia na ile wpasowuje się w styl. Nie mam pojęcia jakie będą preferencję sędziów. Nie wiem na ile piwo stosunkowo delikatne i zrównoważone, nawet może nieco skłonione jednak w stronę czekolady, a nie chmielu, zdobędzie uznanie sędziów w kraju, gdzie nie tak znowu rzadko piwo balansuje się dopieprzeniem wiadra alfa kwasów, a jak piwo jest czarne - słodu palonego, że aż śmierdzi popiołem.

 

Tak więc, żeby nie było potem na mnie.

Share this comment


Link to comment

szkoda, że taki przeskok z #301 na #321 i brak komentarza

z przyjemnością się czytało co z czego wynika i dlaczego to a nie tamto - daje to sporo konkretu i zastrzyk wiedzy bez owijania w bawełnę

Share this comment


Link to comment

Wiem. Dałem ciała. Pisać zacząłem na wakacjach. Miałem sporo czasu. Potem już mniej. Zaczęły się robić zaległości. Potem narzuciłem spore tempo z warzeniem (od przerwania zapisków do dzisiaj zrobiłem 34 nieopisane warki), więc zaległości zrobiły się jeszcze większe. A że pisać po łebkach sensu nie ma, w pewnym momencie odpuściłem. Nie ukrywam też, że nie byłem i nie jestem przekony, czy wkładanie sporej ilości czasu w ich prowadzenie ma wiekszy sens. Bardzo długo zastanawiałem się czy warto i po co komu to potrzebne. Forum już od dłuższego czasu robi się coraz mniej merytoryczne, a bardziej towarzyskie. Bo w końcu po co komplikować? Najważniejsze, żeby piwo smakowało autorowi i znajomym. Cóż, w zasadzie tak.

Share this comment


Link to comment

Warto i potrzebne! Bardzo dużo można się było dowiedzieć z Twoich opisów "co jak i dlaczego", tłumaczenia dlaczego zdecydowałeś się na takie, a nie inne składniki i jakich oczekujesz efektów.

 

A czy forum robi się mniej merytoryczne... I tak i nie. Merytorycznych dyskusji pewnie jest tyle co dawniej, ale prostu forum się silnie rozrosło i częściej się zdarza, że gubią się w gąszczu nowych tematów, których nie jest się już w stanie wszystkich przeczytać.

Share this comment


Link to comment

Prowadzenie przez ciebie bloga z recepturami uest zdecydowanie warte zachodu. Wiadomo ze jestes doswiadczonym i utytulowanym piwowarem wiec inaczej sie podchodzi do twoich receptur i pomyslow niz do "kogos tam" z forum. Z reszta grand prix kazdy pil :)

Share this comment


Link to comment

warto i potrzebne! - ot co :)

 

na koniec (po 100 wpisach) wydaj to w formie książki i jeszcze na tym zarób

 

Nie ma takiej potrzeby. Wystarczy sięgnąć po materiały Jamila Zainascheff'a. Gość jest milion lat świetlnych przed całym polskim craftem i piwowarstwem domowym razem wziętymi.

Share this comment


Link to comment

Nie ma takiej potrzeby. Wystarczy sięgnąć po materiały Jamila Zainascheff'a. Gość jest milion lat świetlnych przed całym polskim craftem i piwowarstwem domowym razem wziętymi.

 

Jamil jest po angielsku a to niestety jeszcze spora bariera dla wielu.

Share this comment


Link to comment

 

Jamil jest po angielsku a to niestety jeszcze spora bariera dla wielu.

 

W 2009 roku, jak zaczynałem słuchać The Brewing Network, moja znajomość angielskiego to było tyle, co zapamiętałem z LO. Pierwsze audycje słuchałem na słuchawkach, na maksymalnej głośności żeby cokolwiek zrozumieć, a byłem w stanie wyłapać pojedyńcze wyrazy. Ale i tak słuchałem. Słuchałem przy robocie z piwem, chodziłem ze słuchawkami poza domem. Sporo rzeczy wnioskowałem z kontekstu. Nad książkami siedziałem ze słownikiem.

Dziś, po kilku latach słuchania rozumiem bezproblemowo w zasadzie wszystko. Bez lektorów, korepetycji itd. Można? - Można

Share this comment


Link to comment

W jakim celu zastosowałeś przerwę białkową? W celu polepszenia piany czy jakimś innym?

A zastosowałem? :)

Zacier ledwie zahaczył o temp. działania enzymów białkowych ;)

W sumie można olać. Bez większego znaczenia.

Share this comment


Link to comment
Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
×
×
  • Create New...