Skocz do zawartości

Czesław Warzy!

  • wpisów
    17
  • komentarzy
    145
  • wyświetleń
    238086

# 321 Black IPA

Dagome

31958 wyświetleń

Na życzenie wklejam recepturę.

 

Piwo wyszło bardzo dobrze. Dzisiaj warzyłem powtórkę. W przyszłości pokombinuję nieco z chmieleniem, ale jako punkt wyjściowy do dalszych eksperymentów nadaje się świetnie.

 

Recenzja:

 

http://polskieminibrowary.pl/2014/01/22/triplet-czeslawa/

IMAG0345.jpg



19 komentarzy


Rekomendowane komentarze

Mówisz?

 

Jeżeli piwo zostanie porządnie przefermentowane, trafi tam świeży chmiel, nie za twarda woda czy inna tam żelazista woda, tudzież nie zrobi się z nim czegoś głupiego - kompromitacji na pewno nie będzie.

Ale proszę się nie spodziewać jakiejś chmielowej bomby, czy mega goryczki. Ani niewiadomo czego. Piwo jest zbalansowane, gładkie i super pijalne, z silną nutą gorzkiej czekolady złamanej dobrocią z amerykańskich chmieli, zakończone średnią (jak na IPA), pikantną goryczką. Szczerze mówiąc nie mam pojęcia na ile wpasowuje się w styl. Nie mam pojęcia jakie będą preferencję sędziów. Nie wiem na ile piwo stosunkowo delikatne i zrównoważone, nawet może nieco skłonione jednak w stronę czekolady, a nie chmielu, zdobędzie uznanie sędziów w kraju, gdzie nie tak znowu rzadko piwo balansuje się dopieprzeniem wiadra alfa kwasów, a jak piwo jest czarne - słodu palonego, że aż śmierdzi popiołem.

 

Tak więc, żeby nie było potem na mnie.

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

szkoda, że taki przeskok z #301 na #321 i brak komentarza

z przyjemnością się czytało co z czego wynika i dlaczego to a nie tamto - daje to sporo konkretu i zastrzyk wiedzy bez owijania w bawełnę

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

Wiem. Dałem ciała. Pisać zacząłem na wakacjach. Miałem sporo czasu. Potem już mniej. Zaczęły się robić zaległości. Potem narzuciłem spore tempo z warzeniem (od przerwania zapisków do dzisiaj zrobiłem 34 nieopisane warki), więc zaległości zrobiły się jeszcze większe. A że pisać po łebkach sensu nie ma, w pewnym momencie odpuściłem. Nie ukrywam też, że nie byłem i nie jestem przekony, czy wkładanie sporej ilości czasu w ich prowadzenie ma wiekszy sens. Bardzo długo zastanawiałem się czy warto i po co komu to potrzebne. Forum już od dłuższego czasu robi się coraz mniej merytoryczne, a bardziej towarzyskie. Bo w końcu po co komplikować? Najważniejsze, żeby piwo smakowało autorowi i znajomym. Cóż, w zasadzie tak.

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

Warto i potrzebne! Bardzo dużo można się było dowiedzieć z Twoich opisów "co jak i dlaczego", tłumaczenia dlaczego zdecydowałeś się na takie, a nie inne składniki i jakich oczekujesz efektów.

 

A czy forum robi się mniej merytoryczne... I tak i nie. Merytorycznych dyskusji pewnie jest tyle co dawniej, ale prostu forum się silnie rozrosło i częściej się zdarza, że gubią się w gąszczu nowych tematów, których nie jest się już w stanie wszystkich przeczytać.

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

Prowadzenie przez ciebie bloga z recepturami uest zdecydowanie warte zachodu. Wiadomo ze jestes doswiadczonym i utytulowanym piwowarem wiec inaczej sie podchodzi do twoich receptur i pomyslow niz do "kogos tam" z forum. Z reszta grand prix kazdy pil :)

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

warto i potrzebne! - ot co :)

 

na koniec (po 100 wpisach) wydaj to w formie książki i jeszcze na tym zarób

 

Nie ma takiej potrzeby. Wystarczy sięgnąć po materiały Jamila Zainascheff'a. Gość jest milion lat świetlnych przed całym polskim craftem i piwowarstwem domowym razem wziętymi.

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

Nie ma takiej potrzeby. Wystarczy sięgnąć po materiały Jamila Zainascheff'a. Gość jest milion lat świetlnych przed całym polskim craftem i piwowarstwem domowym razem wziętymi.

 

Jamil jest po angielsku a to niestety jeszcze spora bariera dla wielu.

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

 

Jamil jest po angielsku a to niestety jeszcze spora bariera dla wielu.

 

W 2009 roku, jak zaczynałem słuchać The Brewing Network, moja znajomość angielskiego to było tyle, co zapamiętałem z LO. Pierwsze audycje słuchałem na słuchawkach, na maksymalnej głośności żeby cokolwiek zrozumieć, a byłem w stanie wyłapać pojedyńcze wyrazy. Ale i tak słuchałem. Słuchałem przy robocie z piwem, chodziłem ze słuchawkami poza domem. Sporo rzeczy wnioskowałem z kontekstu. Nad książkami siedziałem ze słownikiem.

Dziś, po kilku latach słuchania rozumiem bezproblemowo w zasadzie wszystko. Bez lektorów, korepetycji itd. Można? - Można

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

W jakim celu zastosowałeś przerwę białkową? W celu polepszenia piany czy jakimś innym?

A zastosowałem? :)

Zacier ledwie zahaczył o temp. działania enzymów białkowych ;)

W sumie można olać. Bez większego znaczenia.

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×