Skocz do zawartości
  • wpisy
    2
  • komentarzy
    12
  • wyświetleń
    372

Obserwacje podczas fermentacji

No dobrze. A teraz na spokojnie wnioski z poczynań, jakie udało mi się osiągnąć. Jak większość Domowych - zrobiłem pudło do obniżania temperatury ze styropianu. Nie jest może jakoś piękne - ale udaje się tam utrzymać 16' wymieniając 2 butelki raz na 24h. Myśląc o pełnym cyklu dla warki, pudło ma 970x475x480. Wyścielane w środku kocem ratowniczym z folii. dodatkowo w środku są panele, żeby się styropian nie rozwalił od razu ;) - więc - najważniejsze jest :)

Drożdże z Gozdawy US WC - miałem obawy że nie widzę piany, ale fermentor cały czas był wydęty - czyli w środku był gaz. Nie mam rurki tradycyjnej, gdyż zastąpiłem ją wężykiem wsuniętym w miejsce rurki, która jest zakończona małym słoiczkiem z rozpuszczonym oxi. Oczywiście pech chciał, że gdzieś jest nieszczelność :) ale świecąc latarką przez otwór na rurkę - widziałem że jest piana, której nie widać z boku fermentora - więc teraz jestem już spokojny o dalsze losy ;) W piątek będzie 8 dzień, więc idzie na cichą - bez drożdży oczywiście, jeżeli blg będzie w okolicach 2-3 blg. Drożdże do lodówki na ferie :D i poczekają sobie troszeczkę do nowej warki. Już mam pewien trop - co to będzie - tym razem zmiana słodu monachijskiego na wiedeński i powrót do koloru złota, gdyż 3 warka jest bursztynowa (nie wiem, co mnie podkusiło na ten słód bursztynowy :eusathink:).

Jestem ciekawy jaki będzie efekt w piwie po wprowadzonej modyfikacji wody. W ramach zbijania ph, wpierw wodę przegotowałem, zdekantowałem, dodałem gipsu i chlorku wapnia. Niestety do teraz nie dowiedziałem się jeszcze na co wpływa kwas mlekowy, żeby go świadomie używać. Wysładzanie leciało na mieszance wody butelkowej z odrobiną gipsu. Jeżeli nie będzie zapachu aptecznego a piwo będzie smaczne - to będę bardzo zadowolony :)



6 komentarzy


Rekomendowane komentarze

W czasopiśmie Piwowar był cały artykuł o modyfikacji wody. Na twoim miejscu skupiłbym się bardziej jednak na dezynfekcji i prawidłowej fermentacji niż na modyfikacjach wody. Jest też cała książka po angielsku o modyfikacji wody "Water - A Comprehensive Guide for Brewers" John Palmer i Colin Kaminski.

 

Tak przy okazji aromat apteczny to typowa infekcja, a nie wina wody :P Nazywa się on Chlorofenol i może powstać przez dodatek chloru do wody ale musiały by go być dość spore ilości. Normalna woda chlorowana z kranu nie wykaże Ci aromatu aptecznego w piwie, zwłaszcza, że ją podgrzewamy i gotujemy brzeczkę przez ponad godzinę.

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
1 godzinę temu, Undeath napisał:

W czasopiśmie Piwowar był cały artykuł o modyfikacji wody. Na twoim miejscu skupiłbym się bardziej jednak na dezynfekcji i prawidłowej fermentacji niż na modyfikacjach wody. Jest też cała książka po angielsku o modyfikacji wody "Water - A Comprehensive Guide for Brewers" John Palmer i Colin Kaminski.

 

Tak przy okazji aromat apteczny to typowa infekcja, a nie wina wody :P Nazywa się on Chlorofenol i może powstać przez dodatek chloru do wody ale musiały by go być dość spore ilości. Normalna woda chlorowana z kranu nie wykaże Ci aromatu aptecznego w piwie, zwłaszcza, że ją podgrzewamy i gotujemy brzeczkę przez ponad godzinę.

No z jednej strony radzisz a z drugie skrzydła podcinasz :D no po prostu nie wiem czy się śmiać czy język wywalić. co do czystości - to jest u mnie na 1 miejscu, następne to jakość. Właśnie sobie przypomniałem co mi to przypomina - nauka jazdy  - nie przejmuj się niczym - skup się na prowadzeniu pojazdu - a to ze silnik wyje, że na desce rozdzielczej coś mruga - to już nie zwracaj uwagi... Jeżeli od 1 warki lecę na słodzie i jest OK - to następny krok - podnoszenie kunsztu a nie zatrzymanie się w miejscu.

Właśnie mi przypomniałeś, że Ktoś wskazywał tego Piwowara o wodzie - ale ominąłem to, bo wcześniej myślałem że nie dam rady - a teraz wiem, że będę to ciągnął dalej. Z angielskiego to raczej... Piętaszek ze mnie i ... no cóż ;) a za info o aptecznym - dzięki - bo się zastanawiałem, czy dodanie gipsu i chlorku nie spaskudzi mi piwa :) - Pozdrawiam serdecznie

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

To nie jest tak, że podcinam skrzydła. Zdobywać wiedzę można i czytać powoli też literaturę fachową natomiast nie jest to niezbędnym przy warzeniu na początku. Lepiej się skupić przez te 5-10 warek na czystości fermentacji itp. A zabawę z wodą można zacząć jak już wie się mnie więcej co i jak- nabędzie doświadczenia nie tylko warzelnego ale też sensorycznego. Często dopiero po 50 warkach zaczynamy zauważać pewne niuanse, a woda właśnie takie rzeczy wprowadza ;) Przy modyfikacji wody nie oznacza to, że nagle z średnich piw zaczniesz robić genialne ;) Wszystko to technika, wiedza i doświadczenie część przyjdzie sama. Najważniejsze na początku to czytać i próbować piw nie tylko swoich ale innych piwowarów ;)

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×