Jump to content
Sign in to follow this  
  • entries
    3
  • comments
    12
  • views
    6357

Obserwacje podczas fermentacji

No dobrze. A teraz na spokojnie wnioski z poczynań, jakie udało mi się osiągnąć. Jak większość Domowych - zrobiłem pudło do obniżania temperatury ze styropianu. Nie jest może jakoś piękne - ale udaje się tam utrzymać 16' wymieniając 2 butelki raz na 24h. Myśląc o pełnym cyklu dla warki, pudło ma 970x475x480. Wyścielane w środku kocem ratowniczym z folii. dodatkowo w środku są panele, żeby się styropian nie rozwalił od razu ;) - więc - najważniejsze jest :)

Drożdże z Gozdawy US WC - miałem obawy że nie widzę piany, ale fermentor cały czas był wydęty - czyli w środku był gaz. Nie mam rurki tradycyjnej, gdyż zastąpiłem ją wężykiem wsuniętym w miejsce rurki, która jest zakończona małym słoiczkiem z rozpuszczonym oxi. Oczywiście pech chciał, że gdzieś jest nieszczelność :) ale świecąc latarką przez otwór na rurkę - widziałem że jest piana, której nie widać z boku fermentora - więc teraz jestem już spokojny o dalsze losy ;) W piątek będzie 8 dzień, więc idzie na cichą - bez drożdży oczywiście, jeżeli blg będzie w okolicach 2-3 blg. Drożdże do lodówki na ferie :D i poczekają sobie troszeczkę do nowej warki. Już mam pewien trop - co to będzie - tym razem zmiana słodu monachijskiego na wiedeński i powrót do koloru złota, gdyż 3 warka jest bursztynowa (nie wiem, co mnie podkusiło na ten słód bursztynowy :eusathink:).

Jestem ciekawy jaki będzie efekt w piwie po wprowadzonej modyfikacji wody. W ramach zbijania ph, wpierw wodę przegotowałem, zdekantowałem, dodałem gipsu i chlorku wapnia. Niestety do teraz nie dowiedziałem się jeszcze na co wpływa kwas mlekowy, żeby go świadomie używać. Wysładzanie leciało na mieszance wody butelkowej z odrobiną gipsu. Jeżeli nie będzie zapachu aptecznego a piwo będzie smaczne - to będę bardzo zadowolony :)



6 Comments


Recommended Comments

W czasopiśmie Piwowar był cały artykuł o modyfikacji wody. Na twoim miejscu skupiłbym się bardziej jednak na dezynfekcji i prawidłowej fermentacji niż na modyfikacjach wody. Jest też cała książka po angielsku o modyfikacji wody "Water - A Comprehensive Guide for Brewers" John Palmer i Colin Kaminski.

 

Tak przy okazji aromat apteczny to typowa infekcja, a nie wina wody :P Nazywa się on Chlorofenol i może powstać przez dodatek chloru do wody ale musiały by go być dość spore ilości. Normalna woda chlorowana z kranu nie wykaże Ci aromatu aptecznego w piwie, zwłaszcza, że ją podgrzewamy i gotujemy brzeczkę przez ponad godzinę.

Share this comment


Link to comment
1 godzinę temu, Undeath napisał:

W czasopiśmie Piwowar był cały artykuł o modyfikacji wody. Na twoim miejscu skupiłbym się bardziej jednak na dezynfekcji i prawidłowej fermentacji niż na modyfikacjach wody. Jest też cała książka po angielsku o modyfikacji wody "Water - A Comprehensive Guide for Brewers" John Palmer i Colin Kaminski.

 

Tak przy okazji aromat apteczny to typowa infekcja, a nie wina wody :P Nazywa się on Chlorofenol i może powstać przez dodatek chloru do wody ale musiały by go być dość spore ilości. Normalna woda chlorowana z kranu nie wykaże Ci aromatu aptecznego w piwie, zwłaszcza, że ją podgrzewamy i gotujemy brzeczkę przez ponad godzinę.

No z jednej strony radzisz a z drugie skrzydła podcinasz :D no po prostu nie wiem czy się śmiać czy język wywalić. co do czystości - to jest u mnie na 1 miejscu, następne to jakość. Właśnie sobie przypomniałem co mi to przypomina - nauka jazdy  - nie przejmuj się niczym - skup się na prowadzeniu pojazdu - a to ze silnik wyje, że na desce rozdzielczej coś mruga - to już nie zwracaj uwagi... Jeżeli od 1 warki lecę na słodzie i jest OK - to następny krok - podnoszenie kunsztu a nie zatrzymanie się w miejscu.

Właśnie mi przypomniałeś, że Ktoś wskazywał tego Piwowara o wodzie - ale ominąłem to, bo wcześniej myślałem że nie dam rady - a teraz wiem, że będę to ciągnął dalej. Z angielskiego to raczej... Piętaszek ze mnie i ... no cóż ;) a za info o aptecznym - dzięki - bo się zastanawiałem, czy dodanie gipsu i chlorku nie spaskudzi mi piwa :) - Pozdrawiam serdecznie

Share this comment


Link to comment

To nie jest tak, że podcinam skrzydła. Zdobywać wiedzę można i czytać powoli też literaturę fachową natomiast nie jest to niezbędnym przy warzeniu na początku. Lepiej się skupić przez te 5-10 warek na czystości fermentacji itp. A zabawę z wodą można zacząć jak już wie się mnie więcej co i jak- nabędzie doświadczenia nie tylko warzelnego ale też sensorycznego. Często dopiero po 50 warkach zaczynamy zauważać pewne niuanse, a woda właśnie takie rzeczy wprowadza ;) Przy modyfikacji wody nie oznacza to, że nagle z średnich piw zaczniesz robić genialne ;) Wszystko to technika, wiedza i doświadczenie część przyjdzie sama. Najważniejsze na początku to czytać i próbować piw nie tylko swoich ale innych piwowarów ;)

Share this comment


Link to comment
Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
×
×
  • Create New...