Jump to content

KubaMikBlog

Sign in to follow this  
  • entries
    2
  • comments
    0
  • views
    7070

#1 Oatmeal Stout 13°Blg

KubaMik

2744 views

#1 Oatmeal Stout 13°Blg

Długo zastanawiałem się jakie piwo uwarzyć jako pierwsze. Pamiętając smak świetnego Guinessa ze szkockiego pubu stwierdziłem, że będzie to stout, a po głębszym namyśle, żeby było trochę ciekawiej, zdecydowałem się na stouta owsianego :) W międzyczasie skompletowałem jeszcze cały sprzęt potrzebny do warzenia z pełnym procesem zacierania i zrobiłem zanurzeniową chłodnicę z rury miedzianej. Kupiłem gotowy zestaw surowców ze sklepu Browamator ( swoją drogą, po raz ostatni z tego sklepu) i już myślami byłem przy nadchodzącej niedzieli :). Niedziela nastała, wpadł kumpel, który miał mi trochę pomóc i zabraliśmy się do roboty. Całość starałem się robić według dołączonego przepisu i wytycznych.

 

Słody:

Weyermann Pale Ale 3,2kg

Caraaroma 0,3kg

Carafa Special Typ I 0,2kg

Dodatki:

Płatki owsiane 0,5kg

Palony jęczmień 0,3kg

Chmiel:

East Kent Goldings 30g granulat

Drożdże:

Safale S-04 11,5g

Zacieranie:

67° - 60 minut,

następnie dodany palony jęczmień oraz słód Carafa. Podgrzanie do 76° i filtracja. Ta przebiegła bezproblemowo na wężyku z oplotu. Wysładzanie według przepisu do zebrania 22l brzeczki. Zmierzona gęstość brzeczki to 12°Blg.

Gotowanie:

60 minut

Chmielenie:

EKG 15g - 5 min

EKG 15g - 40 min

Szacowana goryczka - 15 IBU

Fermentacja:

Burzliwa w temp. 18°-20° przez 7 dni, później cicha w temp. 18°-20° przez 14 dni.

 

Niestety zamiast myśleć, ślepo kierowałem się wytycznymi z instrukcji. Dopiero po zlaniu na cichą wpadłem na pomysł zmierzenia blg :) Niestety pomiar pokazywał 5,5°Blg. Nie mając w ogóle doświadczenia stwierdziłem, że piwko na cichej dofermentuje i będzie wszystko ok. Niestety po dwóch tygodniach cichej pomiar pokazał 5°Blg :/ No ale cóż, piwko zabutelkowałem z nadzieją, że może chociaż będzie pitne...Niestety chwilę później popełniłem kolejny błąd wstawiając zabutelkowane piwo do piwnicy gdzie temperatura wynosiła 13°C (tu jakoś przestałem zwracać uwagę na instrukcję, bo tam było wyraźnie napisane co robić ). Jakież było moje zdziwienie gdy po 3 tygodniach piwo w ogóle nie było nagazowane :) Chcąc to naprawić wystawiłem piwko do temperatury pokojowej z nadzieją, że drożdże jednak ruszą. Dziś gdy to piszę, mija 5 tydzień od zabutelkowania, czyli drugi w temperaturze pokojowej. Piwo jest już prawie optymalnie nagazowane. Niestety w smaku bardzo cienkie i puste :/ No cóż, takie początki...

Nie ma co się poddawać, trzeba jechać dalej. Piwo jest pitne, więc może powinienem być zadowolony... Następna warka Special Bitter :)



0 Comments


Recommended Comments

There are no comments to display.

Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
×
×
  • Create New...