Jump to content
  • entries
    5
  • comments
    18
  • views
    39762

About this blog

Moje zabawy w pozbywanie się sztuczności z jedzenia, picia (w tym piwa), itp.

Entries in this blog

 

Sprzątanie lodówki, czyli "Warzywny Krambl"

Sprzątaniu lodówki z resztek bardzo dobrze sprzyja przygotowywanie jedzenia do pracy "na drugi dzień", czy jak kto woli "na lancz". Wczoraj coś mnie tchnęło i postanowiłem połączyć przyjemne z pożytecznym. A, że dostałem ułańskiej fantazji, to wyszło... dość ciekawie.   Jeżeli nie spotkaliście się dotychczas z angielskim/irlandzkim "crumble" to szybko wyjaśnię, że to nic innego jak owoce zapiekane pod słodką kruszonką. W przeciwieństwie do naszych tradycyjnych "placków" nie ma tam na spodzie c

zborek

zborek

 

Komentarze "Lepszych Połówek"

Zawsze mam ubaw, kiedy żona komentuje moje zabawy w warzenie. Do tego stopnia mi się to spodobało, że postanowiłem zebrać najlepsze moim zdaniem zwroty i się nimi podzielić.   W moim "Hall of Fame" jest na razie: - "... o, znowu będziesz gotował owsiankę?", - "... kiedy skończy się to lać z wiaderka do garnka?", - "... a ile to się jeszcze będzie kisić w tym wiaderku?".   Dla jasności, powyższe są zawsze wyrażane sympatycznie i ze zrozumienie, bez nutki złośliwości, czy nerwów. Kolejne, j

zborek

zborek

 

Szkółka Niedzielna czyli zabawa w mikro-warki - #1 A'la IPA

Mikro-warka... że co?   W przygodzie w "piwowarzenie" bardzo dobrze korzysta mi się z gotowych zestawów surowców. Zresztą warunki w bloku nie pozwalają na budowanie większej bazy surowców, nie mówiąc o ich regularnym przerobie (dla mnie wąskim gardłem jest składowanie butelek i tolerancja małżonki na "wiadro kiszące piwo" w kuchni). Jednocześnie bardzo chcę poeksperymentować, żeby lepiej zrozumieć i poczuć jaki wpływ na końcowy produkt mają poszczególne czynności. Stąd pomysł na mikro-warki.

zborek

zborek

 

Pierwszy w życiu Witbier - warka #10

Podjąłem się w weekend Witbier-a. A ponieważ fermentor bulgocze w kuchni, to mogę śmiało powiedzieć, że jakiś tam sukces odniosłem. Ale po kolei...   Nie wiem jak Wy, ale ja swojego pierwszego Wit-a wypiłem około 7 lat temu w Wiedniu. Wtedy pomyślałem sobie, że "fajne takie pszeniczne z cytryną". Później długo nie mogłem znaleźć odpowiednika u nas, aż w końcu trochę doczytałem, poszukałem i udało się kupić Hoegaardena w Polsce. A że nie jestem wielkim fanem mocnej goryczki i uwielbiam nuty owo

zborek

zborek

 

Na start...

Start. Już kiedyś bawiłem się w pisanie, ale po pewnym czasie minęła wena i blogi padały. Zobaczę jak będzie z tym Mimo, że to powinien być "brewblog", będę sie starał pisać trochę szerzej. Głównie dlatego, że widzę jak dużo muszę się jeszcze nauczyć, żeby moje piwa były na prawdę dobre. Ale nic to, sprawia mi to tak dużo przyjemności, że nauka nie będzie problemem. A pisać chciałbym szerzej z prostej przyczyny: w moim przypadku "zabawa w piwo" jest tylko kawałkiem dużo większej układanki, któr

zborek

zborek

×
×
  • Create New...