Skocz do zawartości

Blogi

Blogi społeczności

  1. Piwne ciekawostki

    • 1
      wpis
    • 0
      komentarzy
    • 10
      wyświetleń

    Ostatnie wpisy

    Miasto Monaco usytuowane jest na skale, która wznosi się 200 metrów ponad poziom Morza Śródziemnego. To naturalna forteca. Z samego szczytu rozciąga się przepiękny widok na zatokę. Dominuje tu roślinność taka jak drzewa oliwne, pomarańczowe czy też cytrynowe. Klimat panujący w Monaco jest najlepszy w całej Europie.


    W roku 1500 przed Chrystusem, teren, na którym obecnie znajduje się Monaco należał do Fenicjan. Jeśli chodzi o samą nazwę to historycy spekulują, iż owa nazwa wywodzi się od fenickiego Boga Słońca „Menouaka”, z kolei inni twierdzą, iż nazwa ta wywodzi się bezpośrednio z łacińskiego słowa „Monachus”, co oznacza nie mniej nie więcej tylko mnicha. Natomiast starożytni Grecy nazywali ten teren po prostu Portem Herkulesa.


    W średniowieczu ów teren przechodził z rąk do rąk, od Fenicjan przez Greków, Rzymian, Saracenów. Suma sumarum po latach wojen, pierwszym księciem Monaco został członek rodziny Grimaldich. Była to królewska rodzina, której potomkowie po dzień dzisiejszy sprawują rządy w Monaco.


    W związku ze swoimi małymi rozmiarami, Monaco zawsze musiało uważać na dużo większych i potężniejszych sąsiadów, a co za tym idzie aby przetrwać musiało zawierać rozmaite sojusze. Np. w roku 1529 Monaco zawarło pakt z Hiszpanią zostając jej protektoratem. Hiszpanie zapewniali bezpieczeństwo i porządek na terenie dzisiejszego księstwa. Tak było do roku 1641, kiedy to książę Honore III potajemnie zawarł pakt z kardynałem Richelieu . Ów pakt gwarantował księstwu niepodległość oraz zapoczątkował podwaliny dzisiejszej przyjaźni z Francją.


    Wszystko zmieniła rewolucja francuska. W 1791 Honore III został aresztowany na 9 miesięcy. Podczas pobytu w więzieniu znacznie podupadł na zdrowiu i w dwa lata po zwolnieniu zmarł w swoim domu w Paryżu. Wielu członków królewskiej rodziny Monaco zostało wtrąconych do więzień, a żona drugiego syna Honore III została ścięta na gilotynie. Nazwę księstwa zmieniono na Fort Hercules i połączono z Francją. Dopiero mocą tzw: Traktatu Paryskiego z roku 1814 Monaco odzyskało swój status księstwa oraz niepodległość, oraz ochronę militarną ze strony Francji.
    Dopiero w roku 1841 na tron Monaco zasiadł książę Karol III, który zapoczątkował transformacje księstwa w światowej sławy stolicę hazardu i kasyn.


    W roku 1850 panująca w Monaco rodzina królewska omal nie została bankrutem. Ekonomiczny kryzys spowodowany był odłączeniem się dwóch miast Mentone i Rocquebrunne, które najpierw ogłosiły się miastami wolnymi, a potem zostały przyłączone do Francji. A właśnie głównie te miasta zasilały państwowa kasę. Trzeba było znaleźć inne źródło dochodów, dlatego też Książ Karol III idąc śladem np. niemieckiego Baden-Baden, postanowił przeprofilować Monaco w uzdrowisko wodne z zapleczem kasynowo-hazardowym.

     

    Warto odwiedzić: https://rzucijedz.pl/


    W roku 1856 wydał pierwszą koncesję na budowę uzdrowiska wodnego i kasyna w stylu niemieckim. Pierwsze próby zakończyły się fiaskiem, owe nieruchomości przechodziły z rąk do rąk, aż zakupili je wreszcie w roku 1863 dwaj bracia Francois i Louis Blanc. I to właśnie oni są ojcami sukcesu Monaco, jako jednego z głównych światowych ośrodków gier hazardowych i kasyno.
    Bracia byli idealnymi osobami do tego zadania, gdyż już wcześniej prowadzili z wielkim powodzeniem kasyno w Hamburgu. Tuz po otrzymaniu koncesji z rąk samego księcia Karola III, Blanc szybko zarejestrował swoja firmę w Paryżu z kapitałem rzędu 8 milionów franków. Zaraz potem zarządził wiele zmian i usprawnień, które były niezbędne aby przyciągnąć do Monaco turystów i graczy. Po pierwsze zmieniono wystrój kasyna, wybudowano połączenia kolejowe łączące Monaco z innymi miastami leżącymi na wybrzeżu. Zbudowano nowe hotele, oraz ville dla bogatych graczy. Co więcej Blanc zaproponował księciu zmianę nazwy miejsca gdzie usytuowane było kasyno z Les Spelugues co w języku francuskim, włoskim i niemieckim miało złe konotacje i znaczyło mniej więcej „nora złodziei”, na Monte Carlo (góra Karola) oczywiście na cześć księcia Karola III.


    Połączenia kolejowe otwarto w roku 1868, krótko po tym mnóstwo turystów i graczy zaczęło zjeżdżać do Monte Carlo z całej Europy. Zyski z opodatkowania kasyn były tak wielkie, że książę mógł znieść, podatki mieszkańcom Monaco. Od tego czasu miasto zaczęło się rozwijać w zastraszającym tempie, turystów i graczy przybywało z roku na rok. Monte Carlo stało się ulubionym miejscem i prawdziwą mekka hazardu dla wielu graczy, arystokracji oraz członków rodzin królewskich, milionerów a także wielkich artystów z całego świata.

  2. Tyle się czyta o piwach Belgijskich, że w końcu postanowiłem na zmierzenie się z tym wyzwaniem. Żart - na razie wyzwanie przede mną, gdyż wszędzie piszą, że w Belgach najważniejsza jest fermentacja. W związku z tym, że miałem ciut czasu na to wyzwanie - postanowiłem to zrobić bez dłuższego ociągania.

    Najważniejsze jak piszą to dwie sprawy: drożdże w stylu belgijskim i że muszą być to płynne drożdże. Na szczęście miałem możliwość zaopatrzyć się w takie drożdże - Belgijskie pagórki z Fermentum mobile - FM26.

    Oczywiście drożdże przez jakiś czas siedziały w fiolce i (lodówce)... no właśnie :D wymyśliłem sobie, że należy je rozmieszać, zanim je wyleje. Kto tego nie robił - to niech mu do głowy nie strzela, robić to samo - wstrząsanie fiolką, żeby się wymieszały. Oczywiście człowiek jest mądry po szkodzie - ale efekt mojej zabawy to: fontanny drożdży uciekające po poluzowaniu zakrętki. Nie straciłem wszystkich, ale dość porządnie je przetrzebiłem z początkowego stanu :). Na szczęście mieszadło magnetyczne po 2,5dniach ciągłej pracy - chyba coś odbudowało. W każdym bądź razie - 300 ml świeżego startera udało mi się chyba nazbierać. By być z wami szczerym - starter składał się z brzeczki 10Brix i wzbogacane pożywką dla drożdży z witaminą B1.

    Surowce do przygotowania piwa były brutalnie proste: słody:

    Pilzneński, Carabelge i caraaroma, zacierane w 50' na 20 minut i 67' na 40 minut. o Mash out nie muszę chyba pisać.

    Chmiel: Marynka - z uwagi na fakt że to nie chmiel ma być gwiazdą w piwie. Chmiel w porcjach: 15g na 60min i 20g na 15min. 15 gram zostawiam na końcowe 5 dni przed zabutelkowaniem, dla podkreślenia chmielowości w piwie.

    Filtracja przeszła bez przeszkód, kolor piwa: 20 EBC gęstość w fermentorze 1,048. Końcowa temperatura wlewanego piwa do fermentora to 22' o podobnej temperaturze był starter. Po zamknięciu fermentora - eksmisja do pudła styropianowego od 18'C na 3 tygodnie.

    • 1
      wpis
    • 1
      komentarz
    • 2166
      wyświetleń

    Ostatnie wpisy

    Pidek
    Ostatni wpis

    Witam. Nadszedł czas na zapiski. Browar utworzony w styczniu 2017 i od razu zakochałem się w tej robocie. Start tradycyjnie z garem emaliowanym 30l i 2 fermentorami. Po 6 miesiącach mam już drugi gar stalowy 50 l i 8 fermentorów. Będę dążył do małej manufakturki al'a niektóre browary kolegów piwowarów.

  3. blog.wesoly.com

    • 2
      wpisy
    • 0
      komentarzy
    • 6672
      wyświetleń

    Ostatnie wpisy

    dwesoly
    Ostatni wpis

    Wczoraj przyszły mi 4 sadzonki chmielu. Chciałem wziąć 2 ale była promocja, że jak się weźmie 3, to czwarta jest gratis. No i po polsku przyszły 4. Wszystkie Magnum, bo najwięcej ak, zacząłem je sadzić o 18:08, o 18:35 skończyłem podlewać. Wyglądają całkiem, całkiem, jaram się. Tylko jedna jest taka smutna i ma czubek pochylony w dół. Na weekend trzeba będzie pomyśleć o jakiś prowadnicach na pnącza

  4. Pshemek1983Blog

    • 1
      wpis
    • 0
      komentarzy
    • 3226
      wyświetleń

    Ostatnie wpisy

    Jak w temacie ;)

  5. blog-0296330001478548153.jpgPo dłuższej przerwie powracam z moimi wypocinami.

     

    Powinna być już ocena mojego piwa żytniego, ale narodziny nowego członka rodziny i nerwowa atmosfera związana ze słabymi wynikami badań tegoż człowieka sprawiły, że przez ponad 2 tygodnie odleciało z mojego życia... Miałem w dupie pracę i jakieś działanie z piwem... Na szczęście wszystko wskazuje na to, że jest OK, więc wziąłem się za nadrabianie pracowych zaległości :)

    Piwo co prawda dalej siedzi w wiadrze, ale to ogarnę jakoś na dniach...

     

    Dzięki pomyłce w ilości koszulek, które miałem zamówić mogłem zrobić sobie własną :)

     

    Będę wdzięczny za jakieś pomysły na coś ciekawego na następnym T-shirt'cie.

     

    Były pomysły jeszcze na jakieś gadżety z plexi ale czekam cały czas na ofertę leasingową a laser co2, więc na razie temat odpadł.

    Jeśli czas pozwoli (czyt. jak skończy się szał kalendarzowy - działam w branży reklamowej) ogarnę nadruk na własnych kapslach :cool: które oczywiście wrzucę na moim pseudo piwym blogu :cool:

     

    Jeśli miałby ktoś jakieś ciekawe pomysły na grafikę na otwieracze (takie jak plakietki studniówkowe), koszulki lub inne gadżety to będę wdzięczny za takowe koncepcje :D

  6. radoslavBlog

    • 2
      wpisy
    • 0
      komentarzy
    • 7140
      wyświetleń

    Ostatnie wpisy

    3. warka (18.08.2016) - American Pale Ale na bazie niechmielonych ekstraktów słodowych.

    Brzeczka i zacieranie:

    • 2*1,7 kg ekstrakt słodowy jasny (syrop) Bruntal
    • 250 g słód monachijski typ I Viking Malt (12-15 EBC)
    • 250 g słód karmelowy 30 Viking Malt (30-40 EBC)

    Połowa ekstraktu i słody zacierane 40 minut w 66 st. Celcjusza w 5 litrach wody.

     

    Warzenie:

    • 30 g chmiel goryczkowy Marynka (9,5 aa) 60 min
    • 30 g chmiel aromatyczny Cascade (6,9 aa) 10 min
    • 2 g mech Irlandzki 10 min
    • druga połowa ekstraktu słodowego 5 min
    • w międzyczasie dolałem w sumie 2 litry gorącej wody aby uzupełnić to co odparowało
    • ostateczna objętość gęstej brzeczki 6,5 l

    Zagęszczoną brzeczkę rozcieńczyłem do końcowej objętości 22,5 l.

    BLG: 11,5

    Temperatura zadania drożdży Safale US-05 (bezpośrednio do fermentora) 22 st. Celcjusza.

     

    W planach jeszcze chmielenie na zimno po przelaniu na cichą fermentację - 30 g Casscade (6,9 aa)

     

    Update:

    23.08.2016: 5 BLG

    25.08.2016: ~2,9 BLG - przelane na cichą wraz z 30 g Cascade na zimno

    04.09.2016: butelkowanie, refermentacja 140 g cukru na 22 l ostatecznej ilości piwa

  7. piff_paff_Blog

    Warzone w nocy 8/9.07.2016r. z zestawu zakupionego w Browamatorze.

     

    Zasyp:

    1. słod pszeniczny Weyermann - 2,5 kg
    2. słód pilzneński Weyermann - 1,6 kg
    3. słód Carahell - 0,2 kg

    Zacieranie:

    w 15 litrach wody o temperaturze 47oC. Po wsypaniu słodów obniżyła się do 45oC

    1. Przetrzymane w 45oC przez 15 minut.
    2. Podgrzew do 53oC i przetrzymane w takiej temperaturze przez 15 minut.
    3. Podgrzew do 63oC - 30 min.
    4. Podgrzew do 72oC - przetrzymane do uzyskania pozytywnej próby jodowej (ok. 20 min.)
    5. Podgrzew do 78oC - ok. 3 min.

    Filtracja:

    Nie obyło się bez problemów, bo zapomniałem zamontować sraczwężyka, zanim przełożyłem cały zacier do pojemnika. W efekcie musiałem przekładać wszystko do innego pojemnika, zamontować wężyk i z powrotem umieścić zacier w filtratorze.

     

    Wysładzanie:

    Pierwsze 3 litry brzeczki zwrócone do ponownej filtracji. Trzykrotne wysładzanie wodą o temperaturze 80oC (6/6/5)

    Uzyskałem 25 litrów brzeczki.

     

    Gotowanie - 80 min.

    Chmiel - Spalt Select (granulat)

    1. 10 g w 10 min. gotowania
    2. 10 g w 50 min. gotowania
    3. 10 g w 75 min. gotowania

    Schłodzone w około 30 minut do temperatury 25oC. Uzyskałem 21 litrów i blg 13o

     

    Drożdże Safbrew WB-06 (suche) - rehydratyzacja w 100 ml wody (25oC). Dodane do brzeczki i wstawione do torby termoizolacyjnej (temp. 18oC)

     

    Rozlew w dniu 21.07.2016r. - wyszło 40 butelek 0,5L. Do refermentacji dodano 170g cukru rozpuszczonego w 0,5 litra wody.

  8. BromosBlog

    • 3
      wpisy
    • 1
      komentarz
    • 9675
      wyświetleń

    Ostatnie wpisy

    ZibiM
    Ostatni wpis

    11.04 2016 r

    WARKA #6

    SUMMER Ale 12*

     

    Słody:

    Pilzneński .Pszeniczny , Wiedeński, Karmelowy

    Chmiele :

    Galaxy Motueka, Amarillo

     

    Wysładzanie;

    zbił się belingometr i jadę na czuja

    burzliwa tem :19-20°C

     

    22.04 przelane na cicha w/g instrukcji

    Butelkowanie 3°Blg

    ok 19l piwka

     

     

     

    Warka # 7

     

     

    TASMANIAN Red Ale 13* BLG

     

    Słody:

    Pale Ale , czerwony, karmelowy, Black of black

    Chmiel:

    Topaz 70 g

    Zasyp temp: 70°C

    Wygrzeb 78°C

    Początkowe BLG 22* , Końcowe 5*

    Po warzeniu 13°Blg

    Drożdże : Nottingham 2 fermentacja

    Temper 19-20 °C podczas fermentacji burzliwej i cichej.

     

    18.05 . Butelkowanie

    6* alk

    25 l piwka

     

     

     

    blogentry-13771-0-82614100-1464380993_thumb.jpg

     

     

    WARKA # 8 14.06.2016

     

    Belgian I.P.A. 15*BLG

     

    Słody:

    Pale Ale , Pilzneński, Caro blond, Biscuit

    Chmiel:

    Apollo, Cascade, Amarillo

    Cukier kandy. biały

     

    Zacieranie "na lenia"

     

    temp 68* - 78°C

    BLG 15

    na cichą 4*

    Drożdże na cichą Amarillo Cascade

    Piwko warzone na na wesele wiec rozcieńczyłem trochę woda żeby nie było takie mocne .

    Ale i tak wyszło treściwe

     

     

    WARKA #9

     

    Polskie Jasne 12*

     

     

     

    WARKA # 10 10-11.08

     

    Prawdziwe pszeniczne 12*

  9. KubaMikBlog

    • 2
      wpisy
    • 0
      komentarzy
    • 6907
      wyświetleń

    Ostatnie wpisy

    #1 Oatmeal Stout 13°Blg

    Długo zastanawiałem się jakie piwo uwarzyć jako pierwsze. Pamiętając smak świetnego Guinessa ze szkockiego pubu stwierdziłem, że będzie to stout, a po głębszym namyśle, żeby było trochę ciekawiej, zdecydowałem się na stouta owsianego :) W międzyczasie skompletowałem jeszcze cały sprzęt potrzebny do warzenia z pełnym procesem zacierania i zrobiłem zanurzeniową chłodnicę z rury miedzianej. Kupiłem gotowy zestaw surowców ze sklepu Browamator ( swoją drogą, po raz ostatni z tego sklepu) i już myślami byłem przy nadchodzącej niedzieli :). Niedziela nastała, wpadł kumpel, który miał mi trochę pomóc i zabraliśmy się do roboty. Całość starałem się robić według dołączonego przepisu i wytycznych.

     

    Słody:

    Weyermann Pale Ale 3,2kg

    Caraaroma 0,3kg

    Carafa Special Typ I 0,2kg

    Dodatki:

    Płatki owsiane 0,5kg

    Palony jęczmień 0,3kg

    Chmiel:

    East Kent Goldings 30g granulat

    Drożdże:

    Safale S-04 11,5g

    Zacieranie:

    67° - 60 minut,

    następnie dodany palony jęczmień oraz słód Carafa. Podgrzanie do 76° i filtracja. Ta przebiegła bezproblemowo na wężyku z oplotu. Wysładzanie według przepisu do zebrania 22l brzeczki. Zmierzona gęstość brzeczki to 12°Blg.

    Gotowanie:

    60 minut

    Chmielenie:

    EKG 15g - 5 min

    EKG 15g - 40 min

    Szacowana goryczka - 15 IBU

    Fermentacja:

    Burzliwa w temp. 18°-20° przez 7 dni, później cicha w temp. 18°-20° przez 14 dni.

     

    Niestety zamiast myśleć, ślepo kierowałem się wytycznymi z instrukcji. Dopiero po zlaniu na cichą wpadłem na pomysł zmierzenia blg :) Niestety pomiar pokazywał 5,5°Blg. Nie mając w ogóle doświadczenia stwierdziłem, że piwko na cichej dofermentuje i będzie wszystko ok. Niestety po dwóch tygodniach cichej pomiar pokazał 5°Blg :/ No ale cóż, piwko zabutelkowałem z nadzieją, że może chociaż będzie pitne...Niestety chwilę później popełniłem kolejny błąd wstawiając zabutelkowane piwo do piwnicy gdzie temperatura wynosiła 13°C (tu jakoś przestałem zwracać uwagę na instrukcję, bo tam było wyraźnie napisane co robić ). Jakież było moje zdziwienie gdy po 3 tygodniach piwo w ogóle nie było nagazowane :) Chcąc to naprawić wystawiłem piwko do temperatury pokojowej z nadzieją, że drożdże jednak ruszą. Dziś gdy to piszę, mija 5 tydzień od zabutelkowania, czyli drugi w temperaturze pokojowej. Piwo jest już prawie optymalnie nagazowane. Niestety w smaku bardzo cienkie i puste :/ No cóż, takie początki...

    Nie ma co się poddawać, trzeba jechać dalej. Piwo jest pitne, więc może powinienem być zadowolony... Następna warka Special Bitter :)

  10. Browar Red Panda

    • 4
      wpisy
    • 0
      komentarzy
    • 12486
      wyświetleń

    Ostatnie wpisy

    A szkoda strzępić ryja, zrobione na gęstwie po #3 i ten sam efekt, nie warto było kurwa.

  11. overstackBlog

    • 1
      wpis
    • 0
      komentarzy
    • 6823
      wyświetleń

    Ostatnie wpisy

    Dawno, dawno temu, zachęcony przez sprzedawcę w sklepie z kawą i herbatą, zakupiłem pierwszą puszkę brewkita. Zapoznawszy się dokładnie z instrukcją popełniłem pierwsze piwo z gotowca.

    Zachowałem na pamiątkę tamtych wydarzeń instrukcję warzenia, oto jej fragmenty:

    blogentry-13902-0-54630500-1456318993_thumb.jpg

    blogentry-13902-0-76869700-1456319222_thumb.jpg

     

    Przestraszony ostrzeżeniami o możliwości zakażenia brzeczki – „Im szybciej to zrobimy tym mniejsze jest prawdopodobieństwo zakażenia” ... rozlałem do butelek piwo po sugerowanych 6 dniach. Wierząc że na pewno mam ten 1Blg (nie dysponowałem wówczas cukromierzem) – bo przecież w instrukcji stoi napisane „Koniec pierwszej fermentacji zasygnalizuje nam ustanie bulgotania w rurce fermentacyjnej” … wyprodukowałem pełnowartościowe granaty. Niektóre wypaliły od razu – na szczęście w piwnicy, inne pozostały nierozerwane. Nadszedł jednak czas, by po kilku latach rozbroić niebezpieczną zawartość w bezpieczny sposób:

     

     

    Odnosząc się jeszcze do strony instrukcji opisującej najczęstsze błędy, do dziś nie wiem w jaki sposób zbieranie piany z powierzchni brzeczki podczas fermentacji lub usuwania piany podczas rozlewu wpływa na brak piany w gotowym piwie ? Zresztą kto u licha zbiera pianę lub doprowadza do pienienia podczas rozlewu.

  12. Michał ZubaBlog

    • 1
      wpis
    • 0
      komentarzy
    • 6267
      wyświetleń

    Ostatnie wpisy

    Cześć,

    przygodę z domowym warzeniem piwa zacząłem na początku 2014 roku (zainspirowany filmami Kopyra:) ). Popełniłem do tej pory 4 warki, może bez większych sukcesów, chociaż moim prywatnym sukcesem było to, że żadnego piwa nie schrzaniłem i dało się je wypić :) Na początku były to oczywiście brew-kity (stout, dark ale oraz coś na podobieństwo Christmas ale, z wanilią i kakao), a pierwszym piwem powstałym z zacieraniem była IPA sripa :) Jako, że nie został po nich ślad, nie będę się rozpisywał z recepturami.

    Pochwalę się recepturą piwa, które aktualnie fermentuje.

     

    #5 23,10,2015

     

    Surowce:

    Słody:

    4kg Pilzneński Weyermann

    1 kg Pszeniczny Strzegom

    1 kg Monachijski I.

    Chmiele: Magnum, Equinox, Chinook, Centenial, Cascade.

    Drożdże Safale S-04.

     

    Zacierano w 18 litrach wody, o temp. 64 stopni około 1 godziny. Następnie mash-out w 78 stopniach.

    Filtracja i wysładzanie poszły całkiem sprawnie, wg obliczeń wyszło 24 litry, a wg pomiaru 17 Blg.

     

    Następnie warzenie i chmielenie:

    60 minut: 50 g Magnum

    50 minut 25 g Equinox

    40 minut 25 g Chinook

    20 minut 20 g Centenial

    10 minut 20 g Cascade.

     

    Schłodzono do ok 22 stopni, zadano drożdże i fermentuje od wczoraj.

     

    I już wiem co zawaliłem-nie zrobiłem przerwy białkowej i piwo ucieka mi przez rurkę fermentacyjną.

  13. Czesław Warzy!

    Jedno z tych piw, przy których najmniej się napracowałem ;)

    W skrócie wstawiłem fermentory do temp. pokojowej i "zapomniałem" na miesiąc. Potem zlałem na cichą i zapomniałem na miesiąc. Potem zabutelkowałem i zapomniałem na dwa tygodnie. Wyszło nieźle, chociaż wg mnie jest zbyt mocno wędzone. Wędzony cherry jest bardzo intensywnym słodem.

     

    DSC05854.JPG

     

  14. Wersja tak bardzo pre-alpha że aż boli, niemniej jednak może się przyda komuś poza mną. W szczególności jak składzik wilgotny i nie ma sensu posiadania etykiet, ale by się przydało kilka czasem do jakiegoś depozytu etc. Nie wiem na ile w przyszłości będzie mi się chciało toto rozwijać, w szczególności że póki co spełnia swoją funkcję. Tyle tytułem wstępu.

     

    Tak mniej więcej wygląda wynik pracy skryptu:

     

    Generator etykiet - wynik

    który to skrypt tworzy stronę A4 w formacie PDF, zawierającą 8 etykiet wypełnionych odpowiednio dopasowanym strumieniem wejściowego tekstu każda. Strumieniem bo pomijane jest jakiekolwiek formatowanie, niepuste ciągi białych znaków zamienia na pojedyncze spacje i całość stara się upchąć na powierzchni etykiety. Spodziewa się tekstu w formacie UTF-8, szuka go w pliku zrodlo.txt, jak nie znajdzie użyje wartości zmiennej text hardkodowanej w treści skryptu. Wyniki zapisuje do pliku etykiety.pdf o ile nic nie klęknie wcześniej, bo żadnej walidacji, obsługi błędów, konfigurowalności etc. się nie uświadczy.

     

     

    Ściągnąć, rozpakować, odpalić z pythona. Dla tych co nie wiedzą co i jak:

    1. ściągnij pythona w wersji 2.7.10
    2. po instalacji wywołaj jednorazowo z linii komend:
      python -m pip install pylabels reportlab


    3. a następnie za każdym razem gdy będziesz chciał wygenerować etykiety:
      python ety.py


     

    edit: Pierwsze poprawki - podwójne znaki nowej linii zostaną zamienione na pojedyncze i pozostawione. Efekt poniżej:

     

    Generator etykiet - wynik po pierwszych poprawkach

  15. Browar Herbowe

    • 1
      wpis
    • 2
      komentarze
    • 13024
      wyświetleń

    Ostatnie wpisy

    #7 Powrót Szkota - Scottish 80

    Piwo uwarzone na rundę eliminacyjną PiwoWarCraft 2015, czyli Podlaskie Bitwy Piwowarów Domowych.

    Piwa w owym stylu nie piłem, przynajmniej świadomie i troszkę ciężko mi było ocenić czy jest to dokładnie tak jak ma być ale wg mnie większość się zgadzała z opisem stylu wg PSPD.

     

    Po raz pierwszy do fermentacji piwa użyłem płynnych drożdży Wyeast 1728 Scottish Ale.

     

    2 dni przed wrzeniem...

     

    Napuchnięta saszetka:

     

    IMG 20150103 011748

     

    Przygotowanie i chłodzenie mini brzeczki pod starter:

     

    IMG 20150103 011652

    IMG 20150103 122455

     

    Gotowy starter:

     

    IMG 20150103 012134

     

    Na tamtą chwilę nie posiadałem mieszadła ani kolby, jednak ręczne mieszanie sprawdziło się znakomicie.

     

    IMG 20150105 105035

     

    Nie obyło się między czasie bez degustacji znakomitej IPA w towarzystwie startera (przyjemniej się mieszało)

     

    48 godzin później...

     

    Podgrzewanie wody 17,5 litra ( Na 1 kg zasypu 3,5 wody)

    IMG 20150105 080349

     

    Zasyp (całość słody Weyermann):

    Pale Ale - 77%

    Caraamber - 9%

    Carabohemian - 3%

    Caraaroma - 2%

    Monachijski typ I - 4,5%

    Melanoidowy Parzony - 4,5%

    IMG 20150105 084656

     

    Międzyczasie mycie sprzętu:

     

    Płyn do mycia naczyń i gąbeczka. Następnie dezynfekcja OXI ONE.

     

    IMG 20150104 222456

     

    Słody dodane w temperaturze 65 stopni. Podgrzanie do temperatury 70-71 stopni Celsjusza i jedziemy 60 minut

    :)

     

    IMG 20150105 090142

     

    ... jeszcze mash out (75 C) i filtracja...

     

    IMG 20150105 114528

    Tradycyjnie pierwsze parę litrów zawracam i kontynuacja filtracji. Do wysładzania użyłem 9l + 7l + 6,5l wody o temperaturze 72 C

    Między czasie przygotowanie chmielu

     

    IMG 20150105 093758

     

    ... no i gotujemy...

     

    IMG 20150105 144341

     

    chmiele dodane:

    EKG - 23gr - 60 min

    EKG - 10 gr - 10 min

    EKG - 7 gr - 5 min

    między czasie na 15 minut dodany mech irlandzki 5gr ku chwale klarowności

    :)

     

    ...szybkie chłodzenie do 18 C w 17 minut...

     

    IMG 20150105 164636

     

    początkowe blg to 12,8 (aerometr biowinu oszukuje około 1 blg, sprawdzone drugim dokładniejszym dzięki Bartek)

     

    IMG 20150106 133528

    dodane drożdże gotowe do działania... jeszcze tylko napowietrzenie...

     

    IMG 20150105 170336

     

    11 dni na fermentacji burzliwej gdzie zeszło do 3,5 blg

     

    IMG 20150105 174350

    temperatur fermentacji to:

    1 dzień 18 C

    2-10 dzień 16-17 C

    11 dzień 19-20 C

     

    IMG 20150114 003447

     

     

    16.01.2015 przelane na cichą na 10 dni w temperaturze 16 C

     

    IMG 20150116 145154

     

    między czasie gęstwa trafiła do Krzystofa Gajewskiego na słynną już chyba z pewnego powodu AIPA

    :D

     

    IMG 20150123 124844

     

    26 stycznia do brzeczki dodałem glukozy do otrzymania nagazowania 2,2 vol i rozlewanie...

     

    IMG 20150126 224529

    IMG 20150126 225005

     

    do kapslowania używam niezawodnej kapslownicy Grifo

     

    IMG 20150126 230946

     

    i gotowe:

     

     

    IMG 20150126 233021

     

    Scottish 80 - 12,8 BLG, 4,8% alc 23,2 IBU

     

    no i jeszcze etykieta

     

    powrotszkota2

     

    a finał okazał się wyśmienity, piwo chyba posmakowało bo udało się awansować z I miejsca do II rundy PiwoWarCraft 2015 z gdzie zaprezentuje swojego Grodzisza :)

    1890337 829807533758739 4239673030659075866 O

     

    Pozdrawiam i do zobaczenia 13 maja 2015 w MultiBrowarze oczywiście w Białymstoku. :)

  16. doskonały przepis na lekką sałatkę ;)

    post-1886-0-95443800-1408991571_thumb.jpg

    składniki:

    - mieszanka świeżych warzyw 160g (cykoria andywia, sałata fryzyjska, sałata lollo czerwona, cykoria sałatowa, radicchio, rukola)

    - połowa średniej cukinii

    - dwa małe kabaczki

    - 150 g sera halloumi - jak zrobić halloumi proszę się pytać leszcza, dzięki któremu mogę się delektować całym daniem :D

    - suszone pomidory (plus 4 łyżki zalewy olejowej)

    - trzy papryki (opiekane w piekarniku i obrane ze skóry)

    - mała cebulka

    - ząbek czosnku

    - łyżeczka miodu

    - łyżka octu winnego

    - łyżka soku z cytryny

    - szczypta soli

     

    czosnek rozetrzeć z solą, wymieszać z miodem, octem i sokiem z cytryny oraz olejem z suszonych pomidorów. suszone pomidory i cebulę drobno pokroić - wszystko dokładnie wymieszać.

    cukinię i kabaczka kroimy w cienkie plastry i grillujemy (na patelni do grillowania z niewielką ilością oliwy z pomidorów suszonych). po zdjęciu warzyw grilujemy małe kosteczki halloumi po czym mieszamy wszystkie składniki razem.

     

     

    Źródło: sałatka z grillowanym halloumi

  17. Browar Domowy Trzy Smoki

    • 1
      wpis
    • 4
      komentarze
    • 43983
      wyświetleń

    Ostatnie wpisy

    Założenia

    Założenia do budowy browaru są proste.

    • system typu HERMS
    • zasilanie elektryczne,
    • kadzie zrobione z kegów
    • wszystkie elementy mające styczność z brzeczką zostaną wykonane ze stali nierdzewnej
    • możliwie kompaktowy i mobilny
    • sterowanie wzorowane na http://theelectricbrewery.com/

    Zasilanie

    Dostępne mam zasilanie trójfazowe do płyty kuchennej, więc do 40A mogę pożerać bezboleśnie, co spokojnie powinno wystarczyć na takie pojemności kadzi.

     

    Kompaktowy i mobilny

    Browar ma się zmieścić do małej kuchni i dać się wywieźć windą pasażerską do schowka w garażu.

    Idea jest taka, aby wszytko (kadzie, pompy, sterowanie) było zainstalowane na mobilnym stelażu wykonanym z profili stalowych.

    Zajmowana powierzchnia - około 0,5 m2 co przekłada się na rzut 50-60 na 90-100 cm i dwa poziomy.

     

    Kadzie

    Kadź zacierna: 50 litrów

    Kadź warzelna: 50 litrów

    Zbiornik grzewczy do wody/wymiennik ciepła: 30 litrów

  18. Obejrzałem niedawno film dokumentalny o kulturze tworzenia i konsumowania piwa - cały jest dostępny na YouTube [media]

    [/media]

     

    Inny fajny film to ta produkcja BBC

     

    [media]http://www.youtube.com/watch?v=m1ZP2K9o5-k[/media]

     

    Oprócz kilku smaczków zainteresowało mnie to, jak niewielką cześć produkcji w tej branży kontrolują komputery, jak bardzo jest to w tej chwili proces oparty na wiedzy i wyczuciu rzemieślników. Oprócz dużych graczy, którzy w naturalny sposób chcą wszystko standaryzować i automatyzować, mniejsze podmioty mają jednak dużo bardziej tradycyjne podejście. Poza administracją czy marketingiem, nie stawiają jednak na kontrolę komputerów nad całym procesem. Zastanawiam się, jak długo branża będzie się opierać temu wpływowi - moim zdaniem to podejście dobrze wpisuje się w wizerunek tradycyjnych piwowarów, ale z drugiej strony za bardziej "ręczne", rzemieślnicze podejście trzeba więcej zapłacić.

  19. ŁukaszBe Blog

    • 1
      wpis
    • 0
      komentarzy
    • 14016
      wyświetleń

    Ostatnie wpisy

    Czesć wszystkim! Na początek napiszę kilka słów o tym, co chciałbym umieszczać na blogu :) Jestem łukasz i jako że sam nie ważę browarów [a jestem ogromnym fanem piwa] postanowiłem opisywać moje przygody z browarami różnych miast. Ostatnio byłem w Toruniu, więc niebawem napiszę słów kilka o moim pierwszym doświadczeniu z Toruńskim Posłem z Albionu w Janie Olbrachcie :) Wiem, że blogi to także dobra okazja na reklamę to i ja z tej możliwości skorzystam i raz na jakiś czas zareklamuję sprzęty do minibrowarów, którymi zdarza mi się handlować :) Mam nadzieję, ze nie bedziecie mi mieli tego za złe :) Pozdrawiam wszystkich i zapraszam do czytania moich wpisów!

  20. Paweł G.Blog

    • 1
      wpis
    • 4
      komentarze
    • 27928
      wyświetleń

    Ostatnie wpisy

    Witam wszystkich zwolenników dobrego piwa.

    Moja przygoda z piwowarstwem domowym zaczęła się całkiem niedawno - 16 lutego 2013 roku w tym dniu zrobiłem 1 piwo.

    Piszę zrobiłem bo to tzw. zupa chińska - zestaw brewkit coopersa (dodać wodę przefermentować, rozlać..

    Troszkę cierpliwości i po miesiącu można będzie pic (ja już piłem, nie wytrzymałem) ). Ale o tym w kolejnym wpisie.

    Tak naprawdę zaczęło sie dużo wcześniej 12 maja 2012 wraz z sąsiadem Wojtkiem odwiedziliśmy Festiwal Dobrego Piwa we Wrocławiu,

    zaraz po wejściu trafiliśmy na degustacje piw domowych, niesamowite wrażenia smakowe i to wszystko bez chemii, zrobione samodzielnie w domu.

    Obydwaj wiedzieliśmy że trzeba podjąć wyzwanie, kwestia usiąść, przeanalizować co będzie potrzebne na początek i ...

    ... i tu zaczęły sie problemy co trzeba kupić są zestawy z 1 wiaderkiem są też z dwoma, co z czym i dlaczego. Koniec końców temat umarł.

    Nastała zima, ilość pracy w budownictwie po nowym roku zmniejszyła sie, przeglądając filmiki na youtube trafiłem na filmik w którym pokazano jak zrobić piwo w domu.

    Sam filmik jak filmik, poza jednym znaczącym momentem. Pan Andrzej każdy filmik zaczyna od degustacji swojego piwa.

    Decyzja prosta i szybka, koniec gadania czas na realizację. Umówiłem sie we wrocławskim sklepie dla browarników "twojbrowar.pl" i się zaczęło. Nie ograniczałem sie w sprzęcie więc kupiłem fermentor, wiadro z kranikiem i filtratorem, termometry, balingomert, mieszadło, pompkę do przelewania, suszarkę do butelek szczotki do mycia. W lokalnym sklepie dostałem 50l gar zacierny, w cenie tych 30l z allegro.

    Mając sprzęt do zestawu twojbrowar dodał nam zestaw słodów na polskie jasne. Ale tak jak pisałem 1 warka poszła z brewkita. Wybrany został taki zestaw na który nie trzeba będzie długo czekać....

    o tym w kolejnym wpisie.

  21. Lusterko87Blog

    • 2
      wpisy
    • 13
      komentarzy
    • 1643
      wyświetleń

    Ostatnie wpisy

    Gdzieś..pośród garnków,talerzy, misek karpi, dorszy makówek, kutii,barszczy, grzybów, zakupów, marketów,targowisk..zapominamy...

    Zapominamy o tym co tak naprawdę jest ważne podczas świąt..

    W biegu po pieczarki czy mak..zapominamy o rodzinie potrzebach, znajomych...

    Zwolnijmy, święta to nie obowiązek - to Tradycja.

    Spróbujmy przez przypadek komuś na targowisku nadepnąć niechcący na nogę, zastawić miejsce na parkingu..ileż świątecznych epitetów można usłyszeć...

     

    To mi właśnie osłabia uczucia podczas świat że biegamy i zapominamy, denerwujemy się aby było jak najlepiej - a po co ? jakaś komisja przyjdzie i sprawdzi czy mamy 12 potraw ? czy obrus jest wyprasowany ? Lub czy mamy odpowiednią odświętną koszulę ubrana na kolacje ? Zastanówmy się !

     

    A was co denerwuje w tym radosnym okresie oczekiwania na pierwszą gwiazdkę ?

  22. elroy
    Ostatni wpis

    Na facebookowym profilu SmakiPiwa podpatrzyłem fajną aplikację o nazwie Todays Beer. W zasadzie nie robi nic, z wyjątkiem prezentowania raz dziennie ciekawego rzemieślniczego piwa. Dzisiejszy stout dyniowy, to chyba coś co zachęciło mnie do jej instalacji :)

    Aplikacja jest dopracowana, estetyczna, nie instaluje żadnego dodatkowego oprogramowania, ani nie wyświetla żadnych reklam. Sama prezentacja piwa i jego zdjęcia są wysokiej jakości. Możemy, sprawdzić parametry, oglądnąć butelkę w całej okazałości (z obrotem o 360*) oraz nalane piwo w szklance (choć niestety zawsze tego samego rodzaju). Aplikacja dostępna na iOS i Androida (bezpłatnie).

    Zobaczymy co będzie jutro :)

  23. lkulosBlog

    • 2
      wpisy
    • 11
      komentarzy
    • 46597
      wyświetleń

    Ostatnie wpisy

    Jeszcze jedno PIWO nie zrobione bo miło fermentator bulka a moja najukochańsza połowa wpadła na bardzo fajny ciekawy i intrygujący pomysł pt. misiaczku zrobimy sobie CYDR-a. (czyli niektórzy mówią jabcok sikacz ) .

     

    Plan był prosty tak się wydawało zorganizowaliśmy bardzo dużo jabłek różnych typów od słodkich twardych do kwaskowatych i mącznych ALE :

     

     

    ALE nr 1

     

    Nikt jeszcze nie nakłonił jabłka aby samo się pokroiło usunęło nasiona i oczywiści najpierw umyło.

     

    ALE nr 2

     

    Mieliśmy przykład jak postęp okazuje się kiepski tzn. kwestia sokowirówek mieliśmy 2 sztuki :

    a/ nowoczesna znanej firmy,

    b/stara jeszcze radziecka, która jest starsza niż ja i w dodatku była ostatnie 15 lat w piwnicy pod pół metrową warstwą kurzu.

     

    Nowoczesna po odciśnięciu około 5-6 jabłek zaczynała się zapychać dodatkowo śmierdziała spalonym plastikiem z tego co wiem : to nie dobrze

     

    Natomiast ta stara po 30 jabłkach dopiero weszła w tryb normalnej pracy i nie była nawet ciepła ta sokowirówka oczywiście .

     

    oczywista stara jest brzydka nie nowoczesna chodzi głośno i koszmarnie się ją potem myje ALE powiem to raz jeszcze takie sprzętu nie wyrzucę nigdy bo kiedyś to robiło się ciężko topornie ale na wieki .

     

    Co by nie wieszać psów na tej nowoczesnej ona jest okej na zrobienie sobie szklaneczki soczku a nie otrzymania 20 litrów za jednym zamachem.

     

    Suma summarum Cydr nastawiony w Balonie i czekamy na magię fermentacyjną. Bo dla mnie to jest magiczny i tajemniczy proces przemiany jednego produktu w drugi i nie ważne czy to sok - w wino czy słód w piwo, chodzi o proces dzięki czemu coś tworzymy sami nie idziemy do sklepu aby iść na łatwiznę nie zamawiamy przez neta bo tak szybciej lepiej i łatwiej tylko tworzymy coś sami bo nic tak nie smakuje jak swojskie i nie ważne czy jedzenie czy picie czy tez alkohol który proszę pamiętać jest dla ludzi tak samo jak inne używki.

×