Skocz do zawartości

  • Zaloguj się lub zarejestruj poprzez Zaloguj korzystając z Facebooka Log In with Google      Logowanie »   
  • Rejestracja
  •  
  • BeerTalk  0

Piwo miodowe


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
42 odpowiedzi w tym temacie

#1 Napisano 01 październik 2007 - 10:41

rosomak

    rosomak

  • 161 postów 2 pkt.

Mam nadzieje że mnie nie usuną za ten wątek;)
Przepis prosty 1.2 l miodu i 8.8 l wody, chmielu do smaku, jałowiec, drożdże. Wczoraj rozlałem do butelek i popróbowałem. No cóż jeśli ktoś lubi Reeds'a to prawdopodobnie to piwo będzie mu smakowało - ja jestem średnio zadowolony - żona bardzo :/ Dużo zostaje osadu z miodu, filtrowałem przed wlaniem do baniaka i po rozlaniu do butelek i dalej widzę że opada na dno. Zobaczymy jak to będzie wyglądało za kilka tygodni. Ale jak by nie było to maja już druga warka :/

#2 Napisano 01 październik 2007 - 12:11

elroy

    elroy

  • Administrator

  • 6125 postów 381 pkt.
  • Nazwa browaru
    Biały Pies
  • Rok założenia:1998
  • Liczba warek:126
  • Lokalizacja:Kraków
Browar

Ja osobiście jestem trochę sceptyczny. Gdzie słód ? :/

W burzliwej: Polskie Ale
W cichej fermentacji: AIPA Cascade
www.puchar.piwo.org www.wiki.piwo.org www.piwo.org/sklep


#3 Napisano 01 październik 2007 - 13:31

rosomak

    rosomak

  • 161 postów 2 pkt.

Tu jest cały bajer że zamiast słodu jest miód. Naprawdę smakuje jak piwo, tyle że właśnie jak reeds lub inne słodkie.

#4 Napisano 27 październik 2007 - 11:30

rosomak

    rosomak

  • 161 postów 2 pkt.

Minął już prawie miesiąc od rozlania miodowego, które z czasem robi się coraz mniej reedsowe a coraz bardziej piwno-słodkie. Po miesiącu bardzo mi smakuje ale nie tylko mi bo dziś próbowały jeszcze 3 osoby i są mile zaskoczone: "Pachnie jak piwo, wygląda jak piwo, a smak piwny bardzo dobry". Chyba niedługo zrobię jeszcze jedną warkę właśnie dla jednej z tych osób bo ma mi przynieść miód.
Ale miałem trochę cykora jak próbowali, normalnie jak jakiś artysta śpiewający pierwszy raz na scenie. Z niewiedzą czy się spodoba;)
Wydaje mi się że nie potrzebnie dodawałem cukru do butelek - strasznie dużo gazu. Przy otwieraniu wyjeżdża jak szampan. Trochę się boje by nie rozwaliło butelek - to są patentowe. Może by je otworzyć i zamknąć raz jeszcze ?? Odgazować trochę, co o tym myślicie ??

#5 Napisano 28 październik 2007 - 21:07

Browarzyciel

    Browarzyciel

  • 129 postów 11 pkt.

Cytat

Mam nadzieje że mnie nie usuną za ten wątek;)
Przepis prosty 1.2 l miodu i 8.8 l wody, chmielu do smaku, jałowiec, drożdże. Wczoraj rozlałem do butelek i popróbowałem. No cóż jeśli ktoś lubi Reeds'a to prawdopodobnie to piwo będzie mu smakowało - ja jestem średnio zadowolony - żona bardzo ;) Dużo zostaje osadu z miodu, filtrowałem przed wlaniem do baniaka i po rozlaniu do butelek i dalej widzę że opada na dno. Zobaczymy jak to będzie wyglądało za kilka tygodni. Ale jak by nie było to maja już druga warka :)
Na początku witam się na nowym forum,

Co do miodu i "piwa", to zawsze trzeba pamiętać, że miód przefermentowuje do dna, czyli do 0 blg, dlatego nie można sugerować się pomiarem na poziomie np. 4 blg i decydować się na rozlewanie. Efekt słodyczy jest więc znikomy i pozostaje bardziej w obszarze wyobrażeń, niż rzeczywistości. Taki nastaw proponowałbym spokojnie zostawić, aż do całkowitego wyklarowania, a następnie dopiero rozlewać i refermentować. W efekcie tego powstanie b. mało osadu, ale refermentacja może potrwać kilka miesięcy, ze względu na b. małą ilość komórek drożdżowych. Przynajmniej ja mam takie doświadczenia.

Efekt smakowy raczej porównałbym do bardzo "cienkiego", nagazowanego miodu pitnego niż do piwa, ale wielce interesujący i smaczny mimo swej wytrawności. Ciekawy pomysł z jałowcem :)

Pozdrawiam
Raf

#6 Napisano 29 październik 2007 - 00:10

rosomak

    rosomak

  • 161 postów 2 pkt.

Ja chyba przerwałem za szybko ta fermentacje po 10 dniach niezbyt szybkiej powiedziałem dosyć i przelałem do butelek, dodałem cukru i to było chyba nie potrzebne bo gazuje się okropnie;) Ale następnym razem spróbuje przetrzymać dłużej tylko muszę się sprzętu więcej dorobić bo nie chce blokować tego co mam;)

#7 Napisano 30 październik 2007 - 19:12

bogdan62

    bogdan62

  • 755 postów 27 pkt.
  • Nazwa browaru
    Sonia
  • Rok założenia:2004
  • Liczba warek:awersja do buchalterii
  • Lokalizacja:Rzeszów

Cytat

Mam nadzieje że mnie nie usuną za ten wątek;)
Przepis prosty 1.2 l miodu i 8.8 l wody, chmielu do smaku, jałowiec, drożdże. Wczoraj rozlałem do butelek i popróbowałem. No cóż jeśli ktoś lubi Reeds'a to prawdopodobnie to piwo będzie mu smakowało - ja jestem średnio zadowolony - żona bardzo ;) Dużo zostaje osadu z miodu, filtrowałem przed wlaniem do baniaka i po rozlaniu do butelek i dalej widzę że opada na dno. Zobaczymy jak to będzie wyglądało za kilka tygodni. Ale jak by nie było to maja już druga warka :)
Nie ma się co martwić, eksperymenty wzbogacają. Patrząc po składnikach wyjdzie namiastka miodu pitnego chmielonego - a miód pitny jest związany z historią Polski.

#8 Napisano 08 styczeń 2008 - 19:24

Franekkkk

    Franekkkk

  • 570 postów 12 pkt.
  • Nazwa browaru
    Franerberg
  • Rok założenia:2006
  • Liczba warek:50
  • Lokalizacja:Poznań

Na dobrą sprawę można powiedzieć, że to jest rozdrobniony miód pitny :)
Warto pamiętać, że słód jęczmienny bądź pszeniczny to składnik nie tylko cukrów ale też białek (te są szczególnie ważne jako pożywka dla drożdzy i tworzą pianę), barwników, witamin, garbników, tłuszczy.
brak

#9 Napisano 08 styczeń 2008 - 23:18

Browarzyciel

    Browarzyciel

  • 129 postów 11 pkt.

Cytat

Na dobrą sprawę można powiedzieć, że to jest rozdrobniony miód pitny :)
Warto pamiętać, że słód jęczmienny bądź pszeniczny to składnik nie tylko cukrów ale też białek (te są szczególnie ważne jako pożywka dla drożdzy i tworzą pianę), barwników, witamin, garbników, tłuszczy.
No właśnie, w zasadzie można rozszerzyć nieco temat i powiedzieć o dwóch rodzajach piwa miodowego:

1. Wyłącznie na bazie miodu, ale chmielone i fermentowane drożdżami piwnymi;
2. Typowe piwo ale z udziałem miodu jako dodatku "wzmacniającego" smak, aromat i zaw. alk.

Pierwszy, to jak kolega określił, to rodzaj ... miodu pitnego. U mnie blg początkowe wyszło około 14,5', więc alkocholu jest jakieś 7%. Do tego lekka goryczka i bąbelki i mamy miodowego szampana :), który z piwem ma tyle wspólnego co ... nic, a przynajmniej niewiele, ale smakuje i orzeźwia znakomicie. Ciekawy eksperyment.

Drugi jest zacniejszy i pewnie często warzony przez kolegów. Właśnie kończę mojego Gryczanego Koźlaka i powiem Wam, hmmm, smak gryki w piwie doskonale komponuje się ze słodowością, karmelem  i lekką goryczką. Piwo jest pełne, żeby nie powiedzieć "lepkie". Aromat gryki może pochodzić zarówno od miodu gryczanego oraz od płatków gryczanych, które dodajemy w zasypie. Warto dopełnić smak piwa i zastosować oba te składniki. Gorąco polecam. Ciekawy jestem, jak wychodzą inne smaki miodów, np lipowy, czy spadziowy? Ma ktoś może doświadczenie?

Zawartość miodu może osiągnąć taki poziom, że można zacząć mówić o piwnym miodzie pitnym, ale od tego są już inni fachowcy. Od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie "piwo" z udziałem zarówno dużej ilości miodu i jakiś owoców np malin.

Tak, czy siak - Na zdrowie!

Raf.

PS
Miód pitny nie jest tylko typowo polskim napitkiem. Fermentowano go prawie wszędzie tam gdzie występował, czyli ... prawie wszędzie.

#10 Napisano 08 styczeń 2008 - 23:45

Franekkkk

    Franekkkk

  • 570 postów 12 pkt.
  • Nazwa browaru
    Franerberg
  • Rok założenia:2006
  • Liczba warek:50
  • Lokalizacja:Poznań

Ja dodałem miód do butelek podczas rozlewu piwa. Na ten pomysł wpadłem w dniu rozlewu, a rozlewałem piwo pszeniczne. Rozpuściłem miód w gorącej wcześniej przygotowanej wodzie, ostudziłem i wlałem do butelek potem wlałem piwo. Po leżakowaniu powiem że efekt był ciekawy. Dodam, że zrobiłem tylko 5 butelek z tym miodem, a zastosowałem miód lipowy.

A co do miodu pitnego to mi się zdaje, że pochodzi on z rejonów zamieszkałych przez ludy słowiańskie i w tych rejonach był głównie produkowany. :)

Użytkownik Franekkkk edytował ten post 08 styczeń 2008 - 23:49

brak

#11 Napisano 09 styczeń 2008 - 09:48

anteks

    anteks

  • 6441 postów 217 pkt.
Browar

Cytat

Rozpuściłem miód w gorącej wcześniej przygotowanej wodzie, ostudziłem i wlałem do butelek potem wlałem piwo.
ile dawałeś tego miodu na butelkę ?
mniej książków, więcej piwa

#12 Napisano 09 styczeń 2008 - 10:18

Browarzyciel

    Browarzyciel

  • 129 postów 11 pkt.

Cytat

... A co do miodu pitnego to mi się zdaje, że pochodzi on z rejonów zamieszkałych przez ludy słowiańskie i w tych rejonach był głównie produkowany. :)
No tak, bo pszczoły występowały tam gdzie słowianie :). Dopiero później w wyniku globalizacji pszczoły wyemigrowały w rejony zamieszkałe przez Germanów, Franków i inne ludy. :)

Raf.

#13 Napisano 09 styczeń 2008 - 11:10

Franekkkk

    Franekkkk

  • 570 postów 12 pkt.
  • Nazwa browaru
    Franerberg
  • Rok założenia:2006
  • Liczba warek:50
  • Lokalizacja:Poznań

do kazdej z butelek dodałem 1 solidną łyżeczkę miodu
brak

#14 Napisano 09 styczeń 2008 - 11:31

Stasiek

    Stasiek

  • 2337 postów 99 pkt.
  • Nazwa browaru
    μBrowar Staśka
  • Rok założenia:2007
  • Liczba warek:136
  • Lokalizacja:Warszawa
Browar

Cytat

Po leżakowaniu powiem że efekt był ciekawy. Dodam, że zrobiłem tylko 5 butelek z tym miodem, a zastosowałem miód lipowy.
A "ciekawy" to znaczy jaki. :) Jak wypadły te butelki w porównaniu z innymi?
Ja dotychczas do nagazowania dawałem (w kolejności największego wykorzystania): glukozę, ekstrakt, rezerwę, cukier, fruktozę. Miodu jeszcze nie. :)

#15 Napisano 09 styczeń 2008 - 12:22

Franekkkk

    Franekkkk

  • 570 postów 12 pkt.
  • Nazwa browaru
    Franerberg
  • Rok założenia:2006
  • Liczba warek:50
  • Lokalizacja:Poznań

zyskało bardzo owocowy charakter, bardzo słabo a jednak wyczuwany był miód,
miód całkowicie zniwelował aromat jaki wystepował w pozostałych butelkach (pszeniczne z zestawu a'la Grodziskie)
jezeli chodzi o nagazowanie to było prównywalne

myśle że można pokusić sie i dodawać do zwyklego pilznera miodu ale różnego tzn wielokwiatowy, lipowy, gryczany :)
mi kiedyś chodziło i ciagle chodzi po głowie by do butelek zamiast cukru dolewać syropu owocowego np wiśniowego, może pozwoli to uzyskać efekt podobny to wspaniałego Kriek :)

Warto eksperymentować :) Ja zrobiłem ostatnio, gdzieś to już opisywałem, piwo korzenne. Z dnia na dzień jest coraz lepsze. Jeszcze tydzień nie minął od rozlewu a ja już 4 butelek nie mam :)

W przyszłości mam zamiar spróbować zacierania z kukurydzą, ryżem, pszenicą i jęczmieniem. Jak się uda to na uczelni zrobie te warki a potem zrobie oznaczenia te podstawowe jak i może te bardziej złożone (ilość białka, zawartość diacetylu).
brak

#16 Napisano 09 styczeń 2008 - 12:54

Browarzyciel

    Browarzyciel

  • 129 postów 11 pkt.

Cytat

... ciagle chodzi po głowie by do butelek zamiast cukru dolewać syropu owocowego np wiśniowego, może pozwoli to uzyskać efekt podobny to wspaniałego Kriek :)
Witam,

Moim zdaniem dodatek czegokolwiek do refermentacji ma znikomy wpływ na smak końcowego produktu. Tzn można wyczuć posmak lub lekką nutkę, ale nie będzie to rodzajem aromatyzowania, którego celem byłaby zmiana charakteru piwa. Wspomniany Kriek ma wyraźny wiśniowy oraz migdałowy smak, co sugeruje, że piwo było fermentowane z udziałem sporej ilości owoców i pestek. Poza tym ten kolor! Poezja!

Podobnie z miodem. Wydaje mi się, że powinno być go trochę więcej - ja daję około litra miodu na warkę 20 L, ale na etapie fermentacji. Miód powoduje dość silne zmętnienie, więc unikałbym dodawania go bezpośrednio do butelek, tylko pozwoliłbym przefermentować i sklarować się przed butelkowaniem. Przy większych ilościach warto byłoby chyba zagotować miód z porcją wody i usunąć szumowiny (lepiej się będzie klarowało i mniej osadu w butelce).

pzdr.
Raf.

#17 Napisano 09 styczeń 2008 - 14:04

Franekkkk

    Franekkkk

  • 570 postów 12 pkt.
  • Nazwa browaru
    Franerberg
  • Rok założenia:2006
  • Liczba warek:50
  • Lokalizacja:Poznań

No co do zmętnien powstałych po dodaniu miodu to ciężko stwierdzić bo pszeniczne są z zazwyczaj mętne. A z tym sokiem to warto spróbować. No a podczas fermentacji to lepiej dodać umytych, wysrylowanych wiśni czy może soku albo syropu?
brak

#18 Napisano 09 styczeń 2008 - 17:11

anteks

    anteks

  • 6441 postów 217 pkt.
Browar

Cytat

Warto eksperymentować :) Ja zrobiłem ostatnio, gdzieś to już opisywałem, piwo korzenne. Z dnia na dzień jest coraz lepsze. Jeszcze tydzień nie minął od rozlewu a ja już 4 butelek nie mam :)

.
co za niecierpliwy piwowar , to piwo zapewne jeszcze się nienagazowało :)
mniej książków, więcej piwa

#19 Napisano 09 styczeń 2008 - 17:22

wena

    wena

  • 3765 postów 98 pkt.
  • Nazwa browaru
    Browar WENA
  • Rok założenia:2006

Ja już nie wiem czy my tu piszemy o piwie czy napojach piwopodobnych? JK
Do życia potrzeba piwa, kiełbasy i chleba

#20 Napisano 09 styczeń 2008 - 18:43

Franekkkk

    Franekkkk

  • 570 postów 12 pkt.
  • Nazwa browaru
    Franerberg
  • Rok założenia:2006
  • Liczba warek:50
  • Lokalizacja:Poznań

Cytat

co za niecierpliwy piwowar , to piwo zapewne jeszcze się nienagazowało :/
gaz jest i to spory :) zaraz zrobie zdjęcie to wrzuce :)

Cytat

Ja już nie wiem czy my tu piszemy o piwie czy napojach piwopodobnych? JK
no raczej o piwiach, jeżeli otrzymujemy je ze słodu jęczmiennego lub pszenicznego, z dodatkiem różnych przypraw, notabene chmiel można także potraktować jako przyprawę ale przecież możemy go zastąpić innymi rzeczami, kiedyś nie wykorzystywano przecież chmielu :) potem jest fermentacja, ja jeżeli dodajemy składniki to przecież tylko do wzbogacenia smaku i aromatu. Przecież Kriek zaliczymy do piw, bo ta jest przecież lambik :)
brak




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych