Nie jesteś zalogowany.

17 stopni w dzień
Wieczorem spada do 15, a w nocy nie wiem 
Online
anteks napisał:
22°C
w piwnicy jakieś 15, natomiast w nowym mieszkaniu mam chyba tyle, albo mniej. więc z leżakowaniem latem nie będzie problemu, gorzej zimą.
Offline
W piwnicy latem 22, zimą 13-15. Mam miejsce pod tarasem gdzie zimą jest 8-12, latem ok 20. Ale mam chłodnię a w niej 5 stopni i to mnie ratuje przy fermantacji cichej. Na fermentację burzliwą chyba trochę za zimno, ale kiedyś muszę zrobić próbę. JK
Offline
Latem mam 20C zimą spada do 9C. Uwielbiam pilsy i dlatego organizuje sobie chłodziarkę. Przerobie termostat pod swoje potrzeby i będzie ok. Teraz chłodziarkę w dobrym stanie zorganizować nie problem i to za darmochę. Pokręcić należy się tylko przy jakimś markecie agd bo ludzie stare oddają. Obsługa jak słyszy że ktoś od nich chce wsiąść takie chaładajstwo to skacze z radości :-)
Offline
W garażu, w upały, mam powyżej 20*(najgorzej jest, gdy są ciepłe noce - brak możliwości ochłodzenia).
Teraz jest niżej, około 16*.
Mam pytanie w związku z wysokimi temperaturami.
Czy zauważyliście, że wyższa temperatury przechowywania ma mniejszy wpływ na piwa górnej fermentacji, niż na piwa dolnej ?
Zabrałem te dwa rodzaje piw na wakacje (upały, piwo w samochodzie, w bagażniku itd.).
Miałem wrażenie, że LAGER stracił "czystość smaku", ALE pozostawał bez zmian.
Jeżeli ww teza byłaby słuszna, na lato, w ciepłym garażu, lepiej byłoby przechowywać ALE-a.
Offline
Wydaje mi się że dużo mniej smaczne jest piwo.
Rok temu miałem marcowe, smaczne było w lato, lecz do października spadło strasznie.
Offline
IMO my jako browarnicy domowi mamy tylko dwa rozwiazania, jezeli chodzi o temperature fermentacji.
1, mozesz kupic lub zbudowac sobie chlodnice, wtedy temp otoczenia ciebie juz nie interesuje. Oczywiscie, poza kosztami, innym minusem jest fakt, ze masz wtedy jedna temp fermentacji, czyli morzesz warzyc wylacznie lager lub tylko ale itp.
2. warzysz piwa sezonowe. Latem warzysz pszene, belgian wit, belgian ale, alt, kolsch, lambic itd. Jesienia i wiasna warzysz ales, IPA, bitters, cream ales, California common, stouts, brown ales. Zima mozesz pokusic sie o lager.
Jezeli lubisz pilsner, latem mozesz warzyc ales ze slodem pils,; kolsch, niektore belgian wits (haagarden), bavarian wheats itp.
Lubisz lekki lager, mozesz sprobowac cream ales, belgian blonde, belgian wit ze slodem pale ale itd.
Przynajmniej jest ciekawie 
coder napisał:
Jaką macie temperaturę w piwnicy w te upały? U mnie 17*.
Ok. 22'C. Mam piwnice "otwarta", wiec latem temp. w piwnicy jest prawie taka sama jak w reszcie domu. zima jest moze ok 3-6"C mniej niz na gorze, wiec ok. 17-20'C.
Ostatnio edytowany przez scooby_brew (10-07-2008 19:01:06)

Offline
Mi akurat chodziło nie o warzenie, co o przechowywanie piwa. O to, które piwa lepej znoszą letnie temperatury, LAGERY czy ALE ?
Wiadomo po co. Jeżeli to piwa górnej fermentacji są odporniejsze , to w lecie, w ciepłym magazynie, leżałyby tylko piwa górnej fementacji.
Offline
muavmf napisał:
Mi akurat chodziło nie o warzenie, co o przechowywanie piwa. O to, które piwa lepej znoszą letnie temperatury, LAGERY czy ALE ?
Wiadomo po co. Jeżeli to piwa górnej fermentacji są odporniejsze , to w lecie, w ciepłym magazynie, leżałyby tylko piwa górnej fementacji.
Oczywistym jest, że lepiej zniosą wyższą temp. górniaki. Co prawda górne drożdże szybciej ulegają autolizie niż lagerowe. Za to jeśli w swojej egzystencji podczas leżakowania naprodukują estrów, to bardziej będzie to wyczuwalne i niekorzystne w lagerze.
Teoretycznie wiec, dłużej w dobrej kondycji powinny wytrzymać dolniaki, ale w wysokich temp. raczej górne.
Offline
Aktualnie mam w piwnicy 17st C. Zimą było 10st C.
Pije właśnie rocznego Pilsa. Nie stwierdzam jakiś skutków ubocznych.
Offline
Mam 2 letnie górniaki i dolniaki przechowywane w warunkach prawie naturalnych latem ok 20 st. zimą 13-16 stopni. Mnie dalej smakują. Oczywiście przed podaniem staram się je schłodzić, przynajmniej latem. JK
Ostatnio edytowany przez wena (13-07-2008 14:09:40)
Offline
Zwróciłem się też z tym problemem do fachowca.
A to odpowiedź :
Chyba jednak trudno byłoby tu o uogólnienia ale vs lager. Ogólnie im mocniejsze piwo i bardziej chmielone (bez względu na to czy górnej, czy dolnej fermentacji), tym lepiej radzić sobie powinno z trudami przechowywania (w tym z podwyższoną temperaturą). Co do autolizy drożdzy, ta pewno jej łatwość zależy od konkretnego szczepu, jednak spotkałem sie z opinią, że to właśnie drożdże dolnej fermentacji są bardziej na autolizę odporne.(AS)
Czyli jednak lagery. Dobrze, bo warzenie i przechowywanie pasuje do cyklu zimno- ciepło.
Offline
muavmf napisał:
Zwróciłem się też z tym problemem do fachowca.
A to odpowiedź :
Chyba jednak trudno byłoby tu o uogólnienia ale vs lager. Ogólnie im mocniejsze piwo i bardziej chmielone (bez względu na to czy górnej, czy dolnej fermentacji), tym lepiej radzić sobie powinno z trudami przechowywania (w tym z podwyższoną temperaturą). Co do autolizy drożdzy, ta pewno jej łatwość zależy od konkretnego szczepu, jednak spotkałem sie z opinią, że to właśnie drożdże dolnej fermentacji są bardziej na autolizę odporne.(AS)
Czyli jednak lagery. Dobrze, bo warzenie i przechowywanie pasuje do cyklu zimno- ciepło.
Ciekawe. Czyli jakby temperatura sama w sobie nie jest szkodliwa, tyle, że powoduje przyspieszenie normalnych procesów starzenia?
Ja słyszałem też, że podobno piwa ciemne, z udziałem słodów palonych szczególnie dobrze się przechowują, np. szkockie 60 szyling - słabe, bez chmielu, a podobno trzymać mozna latami.
A co do piw mocno nachmielonych (pilsner, IPA), to właśnie podobno one najszybciej wypadają z gry - chmielowe olejki wietrzeją i piwa robią się za słodkie. Nie potwierdza tego moja praktyka - moje roczne IPA jest całkiem, całkiem.
Offline
coder napisał:
A co do piw mocno nachmielonych (pilsner, IPA), to właśnie podobno one najszybciej wypadają z gry - chmielowe olejki wietrzeją i piwa robią się za słodkie. Nie potwierdza tego moja praktyka - moje roczne IPA jest całkiem, całkiem.
Może nie o IPA, ale piwa, które bazują na aromacie chmielowym (nie goryczce) szybko wypadają z gry. Miałem tak ze swoim Koelschem. Może to nie jest styl jakoś rewelacyjnie chmielowy, ale przez pierwsze pół roku był rewelacyjny, a teraz zrobił się słodki, więc coś mogłoby być z tego co piszesz.
Offline

Taka ciekawostka, styl IPA zostal specjalnie zmieniony by wytrzymywac bardzo dlugie podroze do Indii, zatem zwiekszona moc i zwiekszona goryczka miala na celu zwiekszenie daty spozycia takiego piwa. Ale chyba wymogi co do powtarzalnosci smaku byly inne 
Offline
U mnie było podobnie.
PILS był chmielony aromatycznym, a ALE tylko goryczkowym chmielem.
ALE się nie zmienił, a PILS, którym się chwaliłem, zrobił się przeciętny.
Offline
muavmf napisał:
Ogólnie im mocniejsze piwo i bardziej chmielone (bez względu na to czy górnej, czy dolnej fermentacji), tym lepiej radzić sobie powinno z trudami przechowywania (w tym z podwyższoną temperaturą).
No, już wiem, o co chodzi z tym chmieleniem. Niektóre składniki chmielu mają właściwość wyłapywania i wiązania tlenu, przez co wpływają stabilizująco na smak piwa, opóżniają utlenianie i starzenie się piwa. N.b. podobną własność mają melanoidyny, dlatego piwa z ciemnych słodów są bardziej trwałe.
Offline
Jeżeli melanoidy to związki Millarda, to można je uzyskać stosując dekokt (AS -FAQ).
Czyli kolejny powód do zacierania dekokcyjnego.
Offline
W piwnicy 17stC i niestety pils już nie jest tak czysty jak na początku.
Offline
muavmf napisał:
Czy to znaczy, że magazynowany pils stracił klarowność, czy może fermentowałeś pilsa w 17stC. ?
Nie chodzi o klarowność, a o bukiet. Pojawiły się aromaty typowe dla górnej fermentacji. Stało się to za sprawą leżakowania w zbyt wysokiej temp. Tak przynajmniej sądzę.
Offline
kopyr napisał:
Nie chodzi o klarowność, a o bukiet. Pojawiły się aromaty typowe dla górnej fermentacji. Stało się to za sprawą leżakowania w zbyt wysokiej temp. Tak przynajmniej sądzę.
dobrze sądzisz, trza je wypić jak najszybciej. 
Offline

Sezon w pełni 
U mnie 10°C a w dzień około 12-13°C
Cieszy mnie ta temperatura 
Online