Nie jesteś zalogowany.
W domowym piwowarstwie standardem jest nagazowanie piwa poprzez refermentację - dodanie odpowiedniej ilości cukru,glukozy czy też ekstraktu słodowego.
Takie postępowanie wiąże się z powstaniem na dnie butelki czy też innego pojemnika osadu drożdżowego. W skład osadu wchodzi także pewna ilość białka, tanin, polifenoli oraz żywic chmielowych.
W okresie dojrzewania piwo refermentowane zaczyna się klarować. Osad z czasem tworzy stukturę bardziej zwartą (w zależności od zastosowanych drożdży i czasu cichej fermentacji).
Przy nalewaniu takiego piwa staramy się przelać piwo do szklanki w ten sposób by pozostawić część piwa z nienaruszonym osadem w butelce.
Piwo można, także nagazować sztucznie poprzez podpięcie kega pod butlę CO2 na okres kilku dni pod p-1,5-3 atm.
Od pewnego czasu z powodzeniem stosuję nagazowanie piwa suchym lodem.
Do butelki PET ze schłodzonym, klarownym piwem dodaję 10-12 g suchego lodu a następnie mieszam intensywnie ok 30 s.
Porównując metodę nagazowania z refermentacją oraz nagazowaniem sztucznym łatwo da się zauważyć różnicę. W piwie z refermentacją czuć nie zależnie od czasu dojrzewania zapach i smak drożdży. W młodym piwie ten posmak drożdżowy jest oczywiście na 1 planie ale nawet po kilkunastu miesiącach dojrzewania w klarownym piwie wyczuwam ten "smaczek".
Proszę o Wasze opinie na temat porównania smaku piwa z refermentacją oraz z nagazowaniem sztucznym.
pozdrawiam
Ostatnio edytowany przez bnp (16-12-2009 13:11:41)

Offline



Niektorzy twierdza ze jest roznica w smaku miedzy naturalnym nagazowaniem i sztucznym. Mnie sie wydaje ze nie ma roznicy. Co prawda jest roznica miedzy niedogazowanym (albo swiezo nagazowanym) i dobrze nagazowanym piwem. Np. po sztucznym gazowaniu (ja gazuje z butli pod cisnieniem przez 2 dni), bedziesz potrafil znalezc roznice w smaku, ale tylko przez 1-2 dni. Po tym czasie naprawde nie ma roznicy.
EDIT:
Osad w butelkach mozesz zminimalizowac przez wyklarowanie piwa przed butelkowaniem, np. gdy oziebisz piwo na kilka dni i uzyjesz zelatyne.
Ostatnio edytowany przez scooby_brew (16-12-2009 14:46:04)
Offline




Nie wiem chyba jednak mam drewniany język, bo nie wyczuwam tego smaczku drożdżowego w piwie refermentowanym, które było zlane na cichą i później odpowiednio długo leżakowane (minimum miesiąc dla drożdży szybko opadających). W moich butelkach grubość osadu jest minimalna dosłownie mgiełka na dnie. Podobnie jest w refermentowanych piwach przemysłowych.
Offline
ja dostrzegam różnicę 
drożdże czuję nawet po rocznym dojrzewaniu piwa.
Nie ma co gadać tylko trzeba testować.
Jutro podam jednemu z dojrzałych
piwowarów z biz 2 takie same piwa różniące się metodą nagazowania. Naturalnie i sztucznie. I poproszę go o komentarz.
ps
ja zazwyczaj klaruję piwo przed butelkowaniem. Po wyklarowaniu dodaję ok 20 ml gęstwy na ok 25 l piwa.
Ostatnio edytowany przez bnp (16-12-2009 14:49:06)

Offline



bnp, moze to jest sposob jaki ty uzywasz? Suchy lud, mieszanie... Czy ty to robisz w kegach? Czy po takim gazowaniu zostawiasz piwo w kegeratorze na kilka dni czy nie? Na jakie cisnienie jest takie piwo nagazowane i jaki to jest rodzaj piwa?
Offline
wytłumaczę inaczej
wyobraź sobie butelkę 1,5 z wodą mineralną niegazowaną. Do takiej butelki wrzucam 10g suchego lodu i mieszam. Po 30 sekundach mam wodę gazowaną
Na tym to polega.
Suchy lód to CO2 w formie stałej.
Tak gazuję jedynie piwo w butelkach plastikowych

Offline
Na ten temat jest debata od dawna: czy korzystać z dobrodziejstw żywych drożdzy w butelce i narażać sie na obecność osadu? Zdania sa podzielone. Ale zauważcie, że najlepsze piwa swiata sa ciągle refermentowane w butelce.
Zacytuję fragment "Belgian Ales"
... oksydacja podczas rozlewu jest nieunikniona [...] i powoduje stary, kartonowy smak piwa [...] drożdże w butelce zużyja ten tlen [...] i zapobiegną przedwczesnemu starzeniu się piwa.
Podobnie dalej pisze, że to pomaga też w unikaniu infekcji, bo drożdże zużyją wszystkie składniki odżywcze. Jeżeli dodamy świeże drożdże, pomagają też one w oczyszczeniu piwa z złych składników.
Co do suchego lodu: słyszałem, że techniczny suchy lód jest zaolejony.
Online
@coder wpływ drożdży na piwo jest kwestią dyskusyjną bo moje piwa filtrowane i nagazowane suchym lodem są pijalnie a nawet smaczne po 2 letnim "dojrzewaniu".
Mówię tu o piwach jasnych, górniakach 12 °Blg
Co do suchego lodu: słyszałem, że techniczny suchy lód jest zaolejony.
może i tak, ale ja pozyskuję suchy lód ze zwykłej butli spożywczej, CO2 spożywczy.
O wspaniałości drożdży wiem. Jednak wolę smak czystego piwa, piwa a nie piwa o zapachu drożdży.

Offline
| Wątek | Odpowiedzi | Wyświetlenia | Ostatni post |
|---|---|---|---|
|
słód zakwaszający - alternatywa przez ceemte
|
20 | 1238 | Dzisiaj 07:41:15 przez pieron |
|
Gazowane czy nie? Oto jest pytanie! przez fabians
|
6 | 482 | 01-07-2010 15:07:15 przez fabians |
|
fermentacja cicha czy butelkowanie, oto jest pytanie. przez Jacoser
|
22 | 717 | 28-06-2010 15:40:44 przez Jacoser |
|
Ile jest sposobów warzenia? przez scooby_brew
|
3 | 293 | 20-06-2010 09:42:49 przez Belzebub |
|
Refermentacja a zmiana smaku przez fabians
|
7 | 345 | 05-06-2010 19:21:10 przez coder |