Nie jesteś zalogowany.
Wypróbowałem na dwóch warkach worek do chmielu zrobiony z pieluchy tetrowej. Zszyłem pieluchę uzyskując woreczek o wymiarach 35x65 cm. Koniec worka po wsypaniu szyszek po prostu zawiązuję na supeł. Pełny luz jeśli chodzi o wymiary. Nic z paprochów się nie przedostaje do warki. Niestety nie wiem jak jest z granulatem ale na pewno będzie lepiej niż w siateczkach muślinowych. Będę testował dalej i oczywiście podzielę się spostrzeżeniami.
!
Offline
Pomysł świetny.
Woreczki muslinowe były kiedyś małe, obecnie są większe, ale jeśli pielucha jest dobra przy szyszkach to warto. Ciekaw jestem na ile warzeń starczą.
Offline
Można też ukraść żonie/narzeczonej/kochance pończochę
ale po co jak można wrzucić chmiel prosto do gara.
Offline
Hasintus,ale rozumiem,że taką używaną pończochę,żeby dodac aromatu...

Chyba przesadziłem z inwencją...

Ostatnio edytowany przez BaronVonZuk (05-11-2008 22:38:30)
Offline
BaronVonZuk napisał:
Hasintus,ale rozumiem,że taką używaną pończochę,żeby dodac aromatu...
![]()
Chyba przesadziłem z inwencją...![]()
Cyba wcale nie przesadziłeś z inwencją
. Kiedyś używałem pończoch do granulatu. Trzeba było je wygotowywać kilka razy żeby pozbyć się barwnika. Potem przestałem używać czegokolwiek do gotowania granulatu. Przy okazji gotowania szyszek z własnego chmielnika, luzem bez żadnego woreczka (muślinowe były za małe) napotkałem na problem przelania do fermentatora lub przecedzenia brzeczki. Pielucha ma tą zaletę że chmiel jest bardzo luźno rozłożony i swobodnie się wygotowuje. Druga zaleta moim zdaniem, to zachowanie określonego czasu chmielenia czyli powtarzalności . Po określonym czasie gotowania wyciągamy worki i następuje koniec chmielenia, w przypadku gdy chmiel jest bezpośrednio w kotle czas jaki warka czyli 20l. wrzątku się studzi jest dłuższy niż określony czas w recepturze, nie mówiąc o przerwie 30min. do ułożenia się osadów gorących, jeśli ktoś stosuje. Jestem pewien że następna warka z udziałem granulatu i tak będzie gotowana w workach z pieluchy. Zmniejszenie osadu po gotowaniu i konkretny czas chmielenia przemawia ( tak mi się wydaje ) za chmieleniem we workach. Mając odpowiedni sprzęt w postaci wygodnego i obszernego worka ma się możliwość wyboru sposobu chmielenia, a nie kompromisu między niższą wydajnością chmielenia, a czystą brzeczką po gotowaniu . Co Wy na to?
!
Offline
Ja z zasady używam tylko szyszek i używam muślinu,no chyba,że tak jak np. Hallertau w postaci szyszek dostępny nie jest.
Dlatego właśnie nie mam problemu z odpowiednim czasme chmielenia.
niestety do pracy mgr. muszę uwarzyć piwa,ktorych receptury niejako wymuszają użycie granulatu,więc pozwole sobie skorzystać z Twojego powysłu z tetrą.
Napisz tylko ile warstw tetry użyłeś?
Offline
BaronVonZuk napisał:
Ja z zasady używam tylko szyszek i używam muślinu,no chyba,że tak jak np. Hallertau w postaci szyszek dostępny nie jest.
No jak to nie jest dostępny? Jest np u Piwodzieja.
Ja praktycznie również używam tylko szyszek. Dotychczas zawsze w siateczce muślinowej. Ostatnio pierwszy raz przetestowałem chmielenie szyszkami bezpośrednio w garze.
Po chmieleniu szyszki bez większego problemu wyłowiłem durszlakiem, więc określony czas chmielenia jak najbardziej może być zachowany.
Ale nie spodobało mi się to, że razem z szyszkami wyłowiłem strrrasznie dużo brzeczki.
Próbowałem to przepłukiwać kilka razy wrzątkiem, ale nie spodobała mi się ta zabawa i miałem wrażenie sporych strat.
Więc chyba pozostanę przy siateczkach.
A pielucha? Jedno mnie zastanawia: jest sporo grubsza niż muślin. Czy nie będzie to problemem dla brzeczki? Czy brzeczka będzie mogła swobodnie przepływać przez pieluchę i docierać do chmielu. Szczególnie jak się pielucha jeszcze trochę pozapycha białkami...
Jejski, powiedz jak wyglądała pielucha po chmieleniu? Bardzo zalepiona?
Offline
No to ja musiałem albo nie zauważyć,albo zaglądać ja k nie było...
Offline
pieron napisał:
Pomysł świetny.
Woreczki muslinowe były kiedyś małe, obecnie są większe, ale jeśli pielucha jest dobra przy szyszkach to warto. Ciekaw jestem na ile warzeń starczą.
Sądząc po jakości woreczków muślinowych w porównaniu z tetrą to chyba na 100 razy dłużej 
Stasiek napisał:
A pielucha? Jedno mnie zastanawia: jest sporo grubsza niż muślin. Czy nie będzie to problemem dla brzeczki? Czy brzeczka będzie mogła swobodnie przepływać przez pieluchę i docierać do chmielu. Szczególnie jak się pielucha jeszcze trochę pozapycha białkami...
Jejski, powiedz jak wyglądała pielucha po chmieleniu? Bardzo zalepiona?
Jest grubsza, ale bardzo przepuszczalna. Po chmieleniu jest bardzo podobna do woreczka muślinowego. Wyciągam je na głębszą tackę i odciskam zawartość z powrotem do kotła. Nie próbowałem chmielić w nich granulatem ale myślę że nie będzie się przedostawał do brzeczki tak jak w woreczkach muślinowych.
BaronVonZuk napisał:
Napisz tylko ile warstw tetry użyłeś?
Złożyłem pieluchę na pół, czyli jest jedna warstwa.
!
Offline