Nie jesteś zalogowany.
Wydobyłem z "interkomisu" dwa śrutowniki. Były totalnie zardzewiałe, po ciężkiej walce ze szczotką drucianą wyczyściłem mniejszy i używałem, niestety wydajność mniejszego po paru warkach zirytowała mnie dlatego posiłkowałem się wiertarką. Przyszła pora na wyczyszczenie większego. Dodam że dwa śrutowniki kosztowały mnie aż 10 zł
. Pytanie jak długo śrutujecie 5kg słodu uniwersalnym śrutownikiem stołowym Porkert i czy ktoś jeszcze ma taki sprzęt jak ja? Jeszcze taki link http://picasaweb.google.com/jejski/Piwo , jak ktoś chce to może sobie mnie podpatrzeć . pozdrawiam
Ostatnio edytowany przez Jejski (07-08-2008 14:33:49)
!
Offline
co do wydajności nie pomogę, bo walczę na takim sprzęcie, że 5 kg śrutuję dobre 3 godziny...
natomiast podpowiem, że do odrdzewiania dobrze jest namoczyć sprzęt w wodzie z octem (plus ewentualnie odrobiną soli), ewentualnie - jeśli masz prostownik do akumulatora - zabawić się w ten sposób. byle tylko nie pomylić biegunów 
Offline
5 kg? Z pół godziny, najwięcej zabiera odważanie słodu, nawilżanie i pakowanie do śrutownika.
Nawilżanie? Ja od zawszae śrutuję na sucho? Co daje nawilżenie słody przed śrutowaniem?
Offline
Namaczając słód, skorupki ziaren stają się bardziej elastyczne i się nie kruszą w momencie śrutowania.
Co znów pozwala na dokładniejszą i szybsza filtrację.
Ostatnio edytowany przez GaGacek (08-08-2008 07:09:58)
Offline
Opisz jak ten proces wyglada....ile czasu należy moczyć, czy robisz to w jakiejs misce czy moze zraszasz...tez śrutowałem na sucho i mysle że chyba warto na mokro
Offline
thobeta napisał:
Opisz jak ten proces wyglada....ile czasu należy moczyć, czy robisz to w jakiejs misce czy moze zraszasz...tez śrutowałem na sucho i mysle że chyba warto na mokro
Ja zraszam atomizerem do kwiatków, słody mam odważone w misce, zraszam wierzchnią warstwę, ładuję ją do śrutownika, itd.
Tyle, że chyba w ten sposób za bardzo nawilżam, powinno się dodać 2% wody czyli ok. 100 ml na 5 kg ziarna, ja zużywam 3-4 razy tyle.
Ostatnio edytowany przez coder (08-08-2008 10:05:24)
Offline
Jejski napisał:
No i chyba będzie mniej pyłu, za co mnie żona nie lubi;)
Pyłu możesz uniknąć nakładając worek (np. śmieciowy) na wylot śrutownika
Offline
O ile się nie mylę, bo sam nie nawilżam, to metoda ta ma tę wadę, że trzeba po całej operacji umyć śrutownik. Ja śrutuje na sucho i go jeszcze nie rozkręcałem.
Offline
Nawilżanie ma za zadanie uelastycznić łuskę, tak aby w czasie śrutowania nie uległa zbytniemu rozdrobnieniu i stanowiła dobre złoże filtracyjne. Ja osobiście zawsze nawilżam słód przed śrutowaniem. Ziarno należy tylko lekko zwilżyć, a nie namaczać.
Offline
kopyr napisał:
O ile się nie mylę, bo sam nie nawilżam, to metoda ta ma tę wadę, że trzeba po całej operacji umyć śrutownik.
O tym nie wiedziałem, nie był myty od nowości. A dlaczego trzeba?
Offline
coder napisał:
kopyr napisał:
O ile się nie mylę, bo sam nie nawilżam, to metoda ta ma tę wadę, że trzeba po całej operacji umyć śrutownik.
O tym nie wiedziałem, nie był myty od nowości. A dlaczego trzeba?
Tak gdzieś czytałem, że zwilżony słód zapaćkuje śrutownik. Rozumiem, że nie trzeba?
Offline
kopyr napisał:
Tak gdzieś czytałem, że zwilżony słód zapaćkuje śrutownik. Rozumiem, że nie trzeba?
No, zapaćkuje, ale chyba mu to nie szkodzi.
Offline
Ja zawsze rozkręcam śrutownik, ale bardziej z powodu braku miejsca do przechowywania go w całości. Brudzi się bardzo gdy słód jest zbyt wilgotny, natomiast gdy jest tylko lekko zwilżony, to zabrudzenia są minimalne. Na to też jest rada wystarczy na koniec ześrutować trochę suchego słodu, który wyczyści ładnie śrutownik - np. pszeniczny jeśli używamy (jego nie zwilżamy), słody specjalne bądź też trochę suchego słodu podstawowego.
Offline
dori napisał:
Na to też jest rada wystarczy na koniec ześrutować trochę suchego słodu, który wyczyści ładnie śrutownik - np. pszeniczny jeśli używamy (jego nie zwilżamy), słody specjalne bądź też trochę suchego słodu podstawowego.
+1 Dobry pomysł
Offline
dori napisał:
Na to też jest rada wystarczy na koniec ześrutować trochę suchego słodu, który wyczyści ładnie śrutownik - np. pszeniczny jeśli używamy (jego nie zwilżamy), słody specjalne bądź też trochę suchego słodu podstawowego.
Wspaniała rada! Pycha! 
Offline
Następnym razem jak będę śrutował to też sprubuję nawilżyć słód bo nigdy tego nie stosowałem. O efektach napisze dopiero jesienią. JK
Offline
Mój śrutownik po dorobieniu uchwytu do stołu sprawdził się rewelacyjnie
. Czas śrutowania 5,5 kg. słodu to około 40 min. , lekko sprawnie i przyjemnie. Dla próby śrutowałem niesłodowany jęczmień i pszenicę, również bez najmniejszego wysiłku. Jeśli ktoś ma dostęp do takich "antycznych" narzędzi to polecam.
P.S. Widziałem w "Interkomisie" jeszcze jeden ale znacznie większy, stoi obok bramy wjazdowej. Pozdrawiam
!
Offline