Bieszczadzkie warzenie piwa
5 stycznia mieliśmy przyjemność, dzięki uprzejmości Janusza Demkowicza, właściciela bieszczadzkiej zagrody Magija oraz ekipy Browamatora, uczestniczyć w pokazie warzenia piwa z procesem zacierania.
W przepięknych okolicach , z dala od zgiełku aglomeracji, w prawie 100 letnim modrzewiowym domu, warzyliśmy piwo i prawdopodobnie była to warka najdalej na południu w naszym kraju.
Czy Red Irish Ale będzie udanym piwem?
Zdecydowanie, ponieważ zgromadzone audytorium było żywo zainteresowane i każdy pomagał jak tylko mógł. Czy to w śrutowaniu, czy też w trudnej sztuce poprawnej filtracji. Całość umilała nam delikatna muzyka jazzowa i sympatyczne dyskusje w grupach.
Poniżej relacja zdjęciowa.
GOŚCIE PRZYBYLI OKAZALE, JEST SPRZĘT I SUROWCE. MOŻNA ZACZYNAĆ.
PO PRAWEJ NASZ GOSPODARZ, JANUSZ DEMKOWICZ

NIEZBĘDNA CZĘŚĆ TEORETYCZNA. PROWADZI ZIEMOWIT FAŁAT I PRZEMEK CZARNIK
NIE MOGŁO ZABRAKNĄĆ WYBORNEGO DOMOWEGO PIWA
PROCES ZACIERANIA – POWSTAJE BIESZCZADZKIE PIWO!
FILTRACJA, CZYLI PODNOSZENIE CIĘŻARÓW ;)
PIWO PRAKTYCZNIE GOTOWE
WSZYSCY UCZESTNICY BIESZCZADZKICH WARSZTATÓW W ORELCU
Zobacz również:



Wczytywanie...
Zapisz się do elektronicznego miesięcznika piwowarskiego! Wystarczy Twój nick i email.
13 sie 2010 







